Pierwszym były odwiedziny miejscowych chrześcijan (przede wszystkim katolików różnych obrządków), których liczba systematycznie maleje: wielu wybiera emigrację, uciekając przed wrogością fundamentalistów islamskich i przed poczuciem obcości, byciem „pomiędzy” Żydami i muzułmanami oraz związaną z tym dyskryminacją. Biskup Rzymu przyjechał zatem do Ziemi Świętej, aby dodać im nadziei, wezwać do wytrwania pomimo trudności. „Miejcie odwagę – mówił – żeby być wiernymi Chrystusowi i pozostać tutaj”. Z eklezjologicznego punktu widzenia istotne były słowa skierowane do maleńkiej wspólnoty chrześcijan języka hebrajskiego, „przypominających nam o żydowskich korzeniach…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.