70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Ani kapłan, ani błazen

Odwołując się do nauk Jezusa oraz Zaratustry, Filek wskazuje, że miłość i odpowiedzialność to dwa oblicza tej samej rzeczywistości.

Na ostatnią książkę Jacka Filka Życie, etyka, inni. Scherza i eseje filozoficzno-etyczne składa się kilkadziesiąt krótkich form, których znaczna część została opublikowana jako e-book Tajna wielkość twego życia i inne małości (2004). Jak na scherzo przystało, eseje pogrupowane zostały w trzy rozdziały, z których każdy wyznacza inny takt.

Choć refleksje Filka nawiązują do różnych nurtów europejskiej myśli, to zdecydowanie najbliżej jest im jednak do filozofii dialogu. Widzi on w niej zapowiedź nowego, trzeciego paradygmatu myślowego – pierwszą artykulację filozofii przyszłości. Jej dzieje można bowiem ująć jako odmienianie przez osoby słowa „jest”, które oddaje następowanie po sobie różnych wizji tego, czym ona powinna być i co stanowi jej właściwy przedmiot. Pierwszy paradygmat myślowy – arystotelesowski – to myślenie nakierowane na to, co jest, na byt, przedmiot. To filozofia trzeciej osoby, której słowo fundujące stanowi: „jest”. Drugi paradygmat – kartezjański – to filozofia podmiotu, pierwszej osoby, którą wyznacza archimedesowe cogito ergo sum – „jestem”. Ostatnią tradycję, której początek dali dialogicy, wyznacza natomiast druga osoba, jej nowe arche i odkrycie „jesteś”. To relacja z drugim wyprzedza, a tym samym funduje świat i jego poznanie.

Jeśli tym trzem paradygmatom przyporządkować kolejno władze duszy: rozum, wolę i uczucie, to podstawowym pojęciem pierwszego, nakierowanego na obiekt, a więc obiektywnego sposobu myślenia staje się pojęcie prawdy, drugiego – subiektywnego – pojęcie wolności, a paradygmatu dialogicznego pojęcie odpowiedzialności. W ten sposób myślenie dialogiczne jako pierwsze dokonuje filozoficznej rehabilitacji uczucia.

Pisząc o odpowiedzialności, Filek przywołuje motto książki jednego z pierwszych dialogików – Martina Bubera: „Odpowiedzialność jest pępowiną wiążącą nas ze światem”. Dlatego też nie poprzestaje on na analizach dyżurnych zagadnień współczesnej myśli filozoficznej, ale przechodzi do rzeczywistości i jej konkretnych problemów. Nie tylko zatem nie odcina pępowiny, ale pieczołowicie ją odnawia. Świadectwem tego zadzierzgania więzi ze światem, a zarazem swoistą odpowiedzią dawaną samemu sobie, są eseje umieszczone w częściach: pierwszej (Życie – w stronę codzienności) i trzeciej (Inni – w stronę spotkania).

W kilku tekstach z części pierwszej autor wypowiada się w sprawie głośnych, zapalnych problemów etycznych, takich jak aborcja, eutanazja, czy sprawa rozdzielenia sióstr syjamskich, które oznaczało śmierć jednej z nich. Zastrzega się wprawdzie, iż czyni to niechętnie, niejako przymuszany z zewnątrz z uwagi na swoją rolę profesora etyki. Z tych rozważań płynie jedno ogólne przesłanie: „znaj różnicę”. Filek wzbrania się przed maską sędziego, czy prawodawcy, który ustanowiłby czy (jeszcze lepiej) analitycznie wyprowadził z zastanych faktów jakieś ogólne reguły postępowania. Stroni też od wyjaśniania i dowodzenia, bowiem zbyt łatwo usypiają one myślenie. Dylematy moralne istnieją dlatego, że nie ma dla nich dobrego rozwiązania. Wymagają każdorazowej decyzji osoby gotowej wziąć na siebie odpowiedzialność, która zawsze obarczona jest ciężarem i poczuciem winy.

Takie świadome wzięcie na siebie odpowiedzialności w sytuacji bez wyjścia określa Filek uczciwym grzechem. Etyczny nie jest bowiem dla niego ten, który jest bez winy, ale ten, który jest świadomy swojej odpowiedzialności, niezależnie od tego, jaką decyzję przyjdzie mu podjąć. Przede wszystkim jednak przestrzega, że zajmowanie się tymi wielkimi problemami moralnymi, służy najczęściej odwracaniu oczu od prywatnego życia i jego nieefektownych problemów lub fałszywemu utwierdzaniu się w poczuciu własnej niewinności. Łatwość, z jaką, jego zdaniem, przychodzi nam uznawać własny brak winy, ma swoje źródło w mniemaniu, że najczęstszym przejawem zła nie jest to, którego doznaję, ani to, które czynię, lecz to, którego jestem świadkiem.

Część trzecią rozpoczyna opowieść o śnie autora, w którym spotyka on wielkich filozofów przeszłości. Zamykające książkę teksty są świadectwem szczególnej zażyłości, swoistego obcowania świętych – świętych filozofii.

Na okładce książki filozof kryje twarz. Czy odsłania ją w swoich esejach? Postać, jaka się z nich wyłania, stroni zarówno od kapłańsko pysznego głoszenia pouczeń z wyżyn wiedzy i mądrości, jak też cynicznego rozprawiania się z rzeczywistością. Do czytelnika zwraca się bezpośrednio, na „ty”, podejmuje z nim rozmowę, zachęca do myślenia we dwoje.

A gdyby tak w poszukiwaniu odpowiedzi pójść śladem samego autora, który we Władysławie Stróżewskim dopatrzył się Heideggerowskiego Stróża Bycia, i potraktować nazwisko jego nazwisko jako nomen omen? Philos znaczy po grecku „przyjaciel”, ale też „kochany, kochający”. To tylko zbieg okoliczności. Tym bardziej jednak daje on do myślenia, że właśnie miłość obok odpowiedzialności jest głównym i nieustannie powracającym tematem jego rozważań, a przede wszystkim stałą perspektywą, w której to myślenie się dokonuje.


Jacek Filek

Życie, etyka, inni. Scherza i eseje filozoficzno-etyczne

Wydawnictwo Homini, Kraków 2010, s. 352

 

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata