Na początku była fabryka, potem w pobliżu stanęło kilka budynków mieszkalnych. Tak powstało miasto, choć jeszcze nie miało nazwy. Co rano parowa świstawka ogłaszała początek zmiany. Jedna pensja nie wystarczała na utrzymanie rodziny, dlatego pracowali nie tylko mężczyźni, ale również kobiety i dzieci. Kobiety wykonywały najcięższe prace i zarabiały najpodlej, ale nie narzekały przez mniej więcej trzy dekady. Wiosną 1883 r., kiedy stanowiły już połowę spośród…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.