Wtedy zdałam sobie sprawę, że mam pod blokiem trzepak. Ten najprostszy, prostokątny, bez udziwnień: dwie pionowe rurki, na wysokości dwóch metrów łącząca je poprzeczka, obok zespawany z prętów niski stolik do odkładania dywanów. Mieszkam na tym osiedlu niecały rok, ale dopiero tamtego dnia zobaczyłam całą tę sekwencję, tak typowy kiedyś układ: zakręt – śmietnik – trzepak – drzewo – garaże. Jeszcze…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.