Anna Mateja: Gdy zamykałam Pani najnowszą książkę Jednostka po nowoczesności, miałam w głowie jedno pytanie: gdzie jednostka ma dzisiaj szukać sensu? Znika oczywistość takich „bytów zbiorowych”, jak rodzina, warstwa społeczna, klasa zawodowa, które przez wieki określały, kim człowiek jest i nadawały znaczenie jego działaniom. Nie przynależymy do nikogo, a niepewność: właściwie po co to wszystko, jest dojmująca tak samo jak wcześniej. Jak to możliwe, by w taki sposób o jednostce, jako podmiocie działania, pisał socjolog, a nie psycholog?
Mirosława Marody: A jak zrozumieć współczesne czasy, jeśli nie przywrócimy jednostce adekwatnego dla niej miejsca? Pisałam tę książkę przekonana, że jednostkę i społeczeństwo łączy relacja zwrotna. Społeczeństwo to ostatecznie tylko pojęcie, więc jeżeli chcemy zrozumieć jak funkcjonuje, musimy przejść na poziom działań jednostkowych. Zobaczyć, co się dzieje między ludźmi, w jakie wchodzą relacje i co z tego się osadza w rzeczywistości społecznej w postaci zwyczajów, nawyków, instytucji. A przez to, że staje się ponadjednostkowe, wpływa na działania innych. Socjologia mierzy się z takim zadaniem właściwie od momentu swojego powstania – usiłuje uchwycić osobliwość działającego podmiotu, ale taką, której nie sposób sprowadzić do poszczególnych jednostek. W takim ujęciu pojedyncza osoba zyskuje na znaczeniu. Jednocześnie starałam się uniknąć psychologizowania, czyli traktowania jednostki jako indywiduum wyposażonego w określone cechy, które nie styka się z innymi ludźmi.
Jest chyba jeszcze jeden powód, który sprawił, że odebrała Pani tę książkę jako odmienny sposób opisu pozycji jednostki w społeczeństwie. Otóż jestem zwolenniczką tezy, że współczesna jednostka jest inna. I starałam się to opisać.
W każdych czasach jest inna. Zgoda, ale obecnie jest ona odmienna od tego, do czego byliśmy przyzwyczajeni jeszcze 50 lat temu. Dzisiaj jednostka jest produktem – i tu wracam do wizji stereotypowo socjologicznej – pewnych procesów, które wyposażyły ją w umiejętność, jaką dawniej posiadali nieliczni: refleksywność. Wiemy więcej o tym, co się z nami dzieje, i potrafimy traktować siebie…