Subskrybuj
Dr hab., semiotyk kultury, pracownik Instytutu Kultury UW. Interesuje się mitologią współczesną, pamięcią zbiorową i antropologią codzienności. Autor książek: Mitologia współczesna (2013), Władza wyobraźni (2014), Powstanie umarłych (2016). Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Niewidzialny patriotyzm

Nasze akty patriotyzmu są albo rzadkie i odświętne, albo obliczone na tak demonstracyjny efekt, że i tak je widzimy. Nawet najmniejsze oznaki codziennego patriotyzmu nie mają szansy zniknąć w tłumie. A przecież widzialny mit nie ma mocy oddziaływania na naszą codzienność.

Stoją na tle jasnego drewnianego płotu. Siedmioro dzieci i czworo dorosłych. Trudno ich policzyć, bo chociaż zdjęcie jest nienaturalnie ostre, to przedstawione na nim postacie zlewają się w jedną plamę. Wszyscy mają na sobie ubrania łączące trzy kolory: biały, czerwony i niebieski; na niektórych koszulkach nadrukowano amerykańskie flagi. Poza tym ukazani na fotografii ludzie nie wyróżniają się niczym szczególnym. Są uśmiechnięci, rozluźnieni, zadowoleni z życia. Można zgadywać, że to rodzina albo grupa znajomych na pikniku z okazji 4 Lipca.

W ten sposób reklamuje się jedna z najpopularniejszych sieci odzieżowych w USA. W sklepie zawsze wisi przynajmniej kilka flag, a wielka tablica przy wejściu informuje, że „Old Navy kocha naszych żołnierzy” i z dumą ich wspiera, udzielając zniżek. Poza tym jest to zwyczajny sklep dla zwyczajnych ludzi. Podobne zdjęcie równie dobrze mogłoby pojawić się na profilu facebookowym typowego amerykańskiego ojca rodziny. Nie ma w tym nic specjalnie dziwnego ani podniosłego – 4 lipca przywdziewa się narodowe barwy. Amerykański patriotyzm jest tak powszechny i codzienny, że wręcz niewidzialny.

* * * W Polsce patriotyczne symbole dopiero nieśmiało torują sobie drogę do świata mody. Budząc sporo kontrowersji, orzeł biały zadebiutował na wybiegu za sprawą projektanta Roberta Kupisza. W jego kolekcji – o wdzięcznej słowiańskiej nazwie Heroes (zima 2012) – znalazły się stroje inspirowane powstaniem warszawskim. Zamiast bieli i czerwieni Kupisz wykorzystał odcienie szarości. Uczestnicy pokazu oglądali ciężkie płaszcze, za krótkie spodnie, charakterystyczne opaski na ramiona i wielkie, ostentacyjne godło na piersi. Do szerszego grona odbiorców próbują trafić natomiast firmy takie jak Surge Polonia. Jej twórcy umiejętnie wykorzystują ubranie jako narzędzie komunikacji. We współczesnym…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Polak katolik – tożsamość do wzięcia