„(…) ssaki i ptaki, ryby i owady – nawet cukier ma swój organ firmowy, i spirytus i ziemniaki – i znaczki pocztowe też mają a jakże! – tylko nie ma dotąd własnego pisma ta połowa rodzaju ludzkiego, która wydaje wojewodów i starostów, senatorów i posłów, prokuratorów i kajdaniarzy, poetów i wydawców – jednym słowem – Mężczyźni” – czytamy w pierwszym numerze „Współczesnego Pana. Dwutygodnika poświęconego sprawom mężczyzn”. Było to w roku 1931, w programowym artykule pt.: Mężczyzna. Pismo miało pewność, że „zdoła dotrzeć do najskrytszych tajników męskiej jaźni”. Jak widać, temat tożsamości mężczyzn nie jest nowy. Czy zatem odpowiedź na pytanie, kim są mężczyźni, jest dziś inna?
Rozdwojenie
Gdy socjologowie patrzą na życie społeczne, rozróżniają dwa wymiary: symboliczny i, powiedzmy, rzeczywisty. Pierwszy wymiar odnosi się do idei i wyobrażeń, które znajdziemy w dyskursie publicznym, drugi zaś – do strategii życiowych konkretnych ludzi. Nie sposób o nich myśleć jako o rozdzielnych wymiarach – są od siebie współzależne. Znaczenie bycia mężczyzną dla konkretnej jednostki zależy od relacji między tym, jak mężczyzna jest przedstawiany w mediach, szkole, filmie, a tym, jaki obraz kształtuje się w codziennych interakcjach. Siła i kierunek oddziaływania jednego wymiaru na drugi może zmieniać się w zależności od kontekstu, np. inne relacje znajdziemy w okresie PRL, a inne po niemal ćwierci wieku od Okrągłego Stołu, inne wśród polskiego ziemiaństwa na przełomie XIX i XX w., a inne wśród polskich bezrobotnych. Na wzajemne relacje, a także na treść owych dwóch wymiarów wpływ mają czynniki różnej natury: polityczne, historyczne, ekonomiczne, kulturowe, ale i osobowościowe. Warto spojrzeć w ten sposób na „bycie mężczyzną” w kulturze polskiej – z jednej strony mamy wizerunek polskich mężczyzn (wojewodów, senatorów, prokuratorów, poetów), a z drugiej – strategie konkretnych jednostek (czasem wojewodów, ale częściej ślusarzy, rolników, ojców, tancerzy)..
Choć skoncentrujemy się na mężczyznach, to nie sposób mówić o wizerunku mężczyzny bez odwołania się do społecznego wyobrażenia kobiety. Socjolożka Anna Titkow w artykule Kobiety pod presją? Proces kształtowania się tożsamościprzywołuje wypowiedź z 1871 r.: „Pewne specjalne zawody są zawsze i będą wyłącznie domeną mężczyzny. Kobieta doktor medycyny lub prawa niemal równie anormalną jest istotą, jak kobieta wojownik…