Subskrybuj

Ani leniwe myślenie, ani ideologiczna polaryzacja

Czy Kościół powinien zmienić swoje nauczanie w kwestii związków homoseksualnych? Nauka nie rozstrzyga, co jest, a co nie jest małżeństwem. Nauka nie rozstrzyga także, jakie modele więzi międzyludzkich mają być normatywne. Czy w takim razie rodziny homoseksualne mają być traktowane na równi z rodzinami heteroseksualnymi?

Badania nad „homoseksualnym rodzicielstwem” budzą wiele emocji i kontrowersji w różnych środowiskach. Ich analiza prowadzi do wniosku, że w debatach zwolenników i przeciwników „homoseksualnego rodzicielstwa” pojawiają się dwie niebezpieczne strategie „leniwe myślenie” oraz „ideologiczna polaryzacja”.

Decyduje biologiaPrzeciwnicy „homoseksualnego rodzicielstwa” uważają, że badania empiryczne bezsprzecznie udowadniają, że dzieci najlepiej rozwijają się wychowywane przez własnych rodziców – matkę i ojca, pozostających w związku małżeńskim. Na potwierdzenie swego stanowiska przytaczają badania niezależnej grupy badawczej Child Trends, która wyniki swoich prac podsumowała w następujący sposób: „Badania przejrzyście udowadniają, że struktura rodziny wpływa na dzieci, a struktura rodzinna, jaka jest najbardziej pomocna to rodzina, której podstawą jest dwoje biologicznych rodziców pozostających w niskokonfliktowym związku małżeńskim” . Z tych badań oraz doświadczeń klinicystów , wyciągają wniosek, że „cechy rodzicielskie” są nierozerwalnie związane z płcią…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy rodzice mogą być tej samej płci?