Bójmy się narodów
Rozmowa Adama Puchejdy z Pawłem Śpiewakiem, pod nieco prowokacyjnym tytułem Prawa większości, obraca się wokół niesłychanie ważnego pytania: ile narodu w państwie? Wiążące odpowiedzi, co oczywiste, nie padają, chociaż trzeba powiedzieć, że pierwszy z rozmówców chce go mniej, a drugi wyraźnie więcej, pierwszy ma wątpliwości, drugi zaś wbija coraz ostrzejsze szpile w woskową laleczkę pogrążonego w samouwielbieniu i trochę, przyznajmy, nudnego liberała. Niżej postaram się wskazać pewne konsekwencje takiego myślenia oraz uwypuklić kilka niedopowiedzianych kwestii. Pierwsze, co zwraca uwagę, to ponad- czy pozaczasowy charakter wywodu. Można sobie wyobrazić taką samą rozmowę 20, 50, a nawet 100 lat temu. Prawie żaden wyrazisty konkret nie naprowadza szybującej wysoko myśli na dojmujące dylematy naszych czasów, nie lokuje rozmowy w kręgu palących pytań, przed…