Być może nie jest to oficjalne stanowisko, ale pogląd ten jest często powtarzany przez osoby reprezentujące Kościół – pytani podczas konferencji, debat, w rozmowach prywatnych o to, czy katolicy nie powinni bardziej angażować się w działania na rzecz osób potrzebujących wsparcia, odpowiadają, że uczynki rodzą się z wiary, więc skupić się należy przede wszystkim na życiu duchowym. Szanując postawę tych, którzy w centrum stawiają relację z Bogiem, można jednak zapytać, czy w tym sposobie rozumowania nie kryje się jakiś rodzaj braku ufności w prawdziwość wcielenia, rodzaj niedowierzania w to, że Bóg przychodzi też w drugim człowieku.
Herezja aktywizmuPrzed postawieniem pytania o to, czy katolicy powinni być bardziej aktywni społecznie należałoby odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu teraz są aktywnymi członkami swoich społeczności. Informacje na temat działań polskich katolików podejmowanych w trosce o dobro wspólne są raczej fragmentaryczne. Z jednej strony dzięki badaniom Głównego Urzędu Statystycznego i Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC mamy coraz więcej twardych danych dotyczących…