Przyznaję, że notatkę o blogerach, którzy stanęli w obronie nauczania Kościoła, czytałam z niemałym zdumieniem. Jest to przecież spontaniczna reakcja internautów na dokonywaną przez media dekontekstualizację wypowiedzi Benedykta XVI, która dotyczyła katolickiej etyki seksualnej (Światłość świata. Papież, Kościół, znaki czasu). Wynikać, by z tego mogło, że interaktywność i hierarchiczność nie muszą się wykluczać. O tym, że Internet jest ważny dla współczesnego Kościoła, wydają się przekonani najwyżsi urzędnicy Watykanu. Na spotkaniu z blogerami z całego świata ojciec Federico Lombardi, dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, zachęcał katolików do angażowania się w cyberprzestrzeni. Jest wiele powodów zainteresowania Kościoła Internetem i niekoniecznie najważniejszym z nich jest coraz większa popularność sieci. Po pierwsze, zwraca się uwagę, że Internet jest przestrzenią wypowiedzi również i dla tych, dla których nie ma miejsca w tradycyjnych mediach, i co więcej – sieć czyni głos wykluczonych słyszalnym dla szerokiego grona odbiorców na całym świecie. Po drugie, cyberprzestrzeń jest „refleksyjna”. Kilkudziesięcioletnia dominacja sugestywnego i symulującego rzeczywistość…