Subskrybuj

Odzyskać przestrzeń lokalną

Dobrze pamiętam rozmowy sprzed dwudziestu lat, kiedy wieszczono, że społeczeństwo nie dorosło do samorządu, że jak tu będzie samorząd, to na pewno wszystko rozkradną... Ja uważam, że społeczeństwo dorasta w trakcie zmian i jest takie, jakie mu stwarzamy warunki.

Polacy są już przemęczeni polityką. Czy z tego powodu rezygnują często z udziału w wyborach samorządowych? Frekwencja znowu nie była zbyt wysoka.

Odpowiem inaczej na to pytanie. Po angielsku mamy dwa słowa: jedno to „politics”, drugie to „policy„. My obie te rzeczy obejmujemy słowem „polityka”. A nasza polityka, ta o której dudnią media, to jest tylko „politics”, czyli analiza kto sprawuje władzę i kto po nią sięga. Mnie to mniej interesuje, chociaż rozumiem, że to jest ważne. Mnie interesuje „policy„, czyli cele i procesy decyzyjne. Polacy są zmęczeni „politics”, ale nie „policy”. Bardzo mało mówimy o meritum władzy, a zatem o celach, programach i dokonaniach. Oczywiście, właśnie w czasie wyborów samorządowych na ten temat jest znacznie więcej, dlatego, że coś się dokonało przez te ostatnie lata. I nie ma w tym nic dziwnego, że władza, która kończy kadencję, chce nam przypomnieć, co zostało zrobione i że ten czas i nasze pieniądze nie zostały zmarnowane.

Politycy skupiają się na rzeczach bardzo efektownych: stadion, obwodnica, sala koncertowa, natomiast ginie w tym wszystkim bardziej rozbudowany i racjonalny dyskurs o osiągnięciach i niepowodzeniach ostatniej kadencji.Każdy – to jest naturalne – usiłuje ukryć swoje błędy, a pokazać się z tej lepszej strony. W istocie rzeczy w wyborach samorządowych chodzi o gospodarkę komunalną, o kanalizację, o ulice… I jest pytanie: kto lepiej to…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kapitał społeczny. Od zaufania do zaangażowania