Nazwiska czołowych literatów z afrykańskiej części świata postkolonialnego – w przeciwieństwie choćby do pisarzy iberoamerykańskich – nadal dla większości Polaków brzmią egzotycznie. Nawet bukmacherzy typujący potencjalnych laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie literatury z trudnością wymawiają nazwisko Kenijczyka Ngũgĩego wa Thiong’o, który od lat umieszczany jest w gronie faworytów do zdobycia wyróżnienia.
Wyzwania dla tłumaczy
Brak zainteresowania pisarzami afrykańskimi w naszym kraju ma kilka przyczyn. Najistotniejszymi, poza generalnie niskim poziomem czytelnictwa, wydają się: ryzyko finansowe towarzyszące promowaniu nieznanych autorów oraz konieczność korzystania z usług redaktorów merytorycznych, którzy potrafią…