Przypominam sobie sytuację ze szkoły letniej w Utrechcie sprzed kilku lat. Uznana osoba – nazwijmy ją Posthumanistyczną Profesorską Personą (PPP) – opowiadała tam o cieszącym się powszechnym zainteresowaniem nurcie filozoficznym, który stawia na afirmację zamiast dialektyki, współczucie zamiast dystansu, egalitaryzm przejawów życia zamiast hegemonii męskiego anthroposa. Jak się okazało, afirmacyjne postulaty miały zostać szybko poddane próbie. Po jednej z projekcji do PPP podeszła grupa osób. Stanowczo zaprotestowały przeciwko stereotypowemu odwołaniu się w wyświetlonym filmie do języka rosyjskiego, który to język był przez lektora „odgrywany” po angielsku, z przerysowanym akcentem znanym z hollywoodzkich produkcji. Jak zareagowała PPP? Uciszyła niezadowolone osoby,…
Literaturoznawca i krytyk. Adiunkt w Katedrze Krytyki Współczesnej na Wydziale Polonistyki UJ.