Subskrybuj
Fotografia jedzenia oscyluje między tradycją martwych natur a stylistyką reklamy. Frankie Taylor nie boi się tej drugiej, rozbudowuje ją wręcz do przesady, świadomie sięgając po efekt kiczu. Na suto zastawionym stole obok słodyczy można dostrzec m.in. porcelanowego kota i kurczątko w szklanej kopule fot. Frankie Taylor
Brytyjska fotografka, mieszka w Londynie. Zajmuje się fotografią produktową, zwłaszcza fotografią jedzenia, współpracując z globalnymi markami przemysłu spożywczego

Nasycić oczy

Przepis na idealnego hamburgera? Trochę wykałaczek, pomidor bez miąższu, mięso usmażone tylko z boku i sos z kleju.

W fotografii kulinarnej skupiamy się na tym, jak jedzenie wygląda, a nie jak smakuje. Fotografia jedzenia nawiązuje do wielkiej malarskiej tradycji przedstawiania martwej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Glukozowe pułapki