Ciągle kręcę korbką, żeby to przedsięwzięcie zwane Małgorzatą Rejmer sprawnie prosperowało. Codziennie, zanim usiądę do pracy, sprzątam swoje mieszkanie. Robię listy wszystkiego: obowiązków, zakupów, marzeń.
Cmówi o mnie wstydliwy fakt, że felietony dla miesięcznika „Znak” wysyłam na ostatnią chwilę, choć moja cierpliwa redaktorka Ilona zamawia je zawsze z dużym wyprzedzeniem? Co mówi o mnie fakt, że nie mam nawet siły przyznać, jak długo wydawnictwo czeka na moją nową książkę reporterską?
Co mówi o mnie fakt, że bardzo często jestem niezadowolona z tego, w jakim momencie życia się znajduję, a gdy przydarzy mi się coś dobrego, to nie umiem…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Ile nas dzieli od szczęścia