Ci, którym na sercu leży ewangelizacja, łatwo mogą dojść do wniosku, że przeszkadza w niej teologia. Piotr Żyłka, współtwórca m.in. portalu ewangelizacyjnego faceBóg, pisze: „Warto przyglądać się i analizować pomysły, portale i serwisy, które przyciągają tysiące internautów, i wykorzystywać sprawdzone idee i projekty do naszych celów. (…) Zastanówmy się, jak my możemy tę przestrzeń wykorzystać, by wejść w nią z przesłaniem Ewangelii. Jest to możliwe, o czym dobitnie świadczy profil Jesus Daily na Facebooku, który »polubiło« ponad 12 milionów ludzi. Polubiło, bo zamiast teologii, są tam publikowane proste myśli i słowa z Biblii” (1).
Na dodatek badania naukowe nad Pismem Świętym pokazują, że interpretacja wydarzeń biblijnych przedstawiana przez Kościół wcale nie musi być słuszna. Np. przekonanie Kościoła, że wspomniani w Biblii bracia i siostry Jezusa (2) to nie…