W pierwszym tomie Dziennika Gombrowicz komentuje list pewnej Polki, który wydawać się może dość naiwny, a w każdym razie sprawia wrażenie wyznania wiary mocnej, niewzruszonej, przeciwstawionej, w intencji autorki, zarówno wiedzy, „miazmatom myślowym”, jak i jakimkolwiek wątpliwościom czy niepewności; w liście tym znajduje się m.in. takie wyznanie: „Trzeba mieć wiarę w wiarę! Wiarę w sobie trzeba pokochać. Wiara bez wiary w wiarę nie jest mocna, ani też nikomu nie może przynieść satysfakcji”. Choć może się to wydać zaskakujące, Gombrowicz traktuje przytoczone wyznanie bardzo poważnie, a nawet odnajduje w nim coś bliskiego własnemu sposobowi…