Subskrybuj

Kościół w ruinie?

Od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku napięcia w Kościele katolickim dzielą tych, którzy opłakują śmierć pielęgnowanych dotąd modeli religijności i religijnego porządku (zastąpionych, w ich mniemaniu, liturgicznym wandalizmem, teologicznym blichtrem i chaosem), i tych po drugiej stronie barykady, którzy witają nową sytuację jako szansę na ponowny rozkwit po latach, czy nawet wiekach, religijnego wyjałowienia – stuleciach pozbawionych ożywczego oddechu. To, co jest dla niektórych „Kościołem w ruinie”, innym jawi się jako Kościół powstający jak Feniks z popiołów.

Powyższe uwagi mogłyby być napisane mniej więcej dwadzieścia lat temu, kiedy dyskusja o stanie Kościoła w dużej mierze pozostawała wciąż jego wewnętrzną sprawą. W ciągu dwóch dekad nastąpiło jednak pewne przesunięcie akcentów – kwestie z życia Kościoła nie są już komentowane jedynie przez praktykujących, czy nawet byłych katolików. Ciemne chmury zawisły nad Kościołem również w oczach szeroko rozumianej opinii publicznej. Poczynania przede wszystkim duchownych stały się obiektem poważnego zainteresowania ze strony organów ścigania w wielu krajach zachodnich, nie wspominając o tym,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Koniec religii czy różne ścieżki wiary? Debata z Charlesem Taylorem