Jesień to czas, kiedy z uśpienia budzą się nie tylko studenci, ale także kościelne komisje czuwające nad tym, by kandydaci i kandydatki na duchownych zapewnili im lekturę poprzez pisanie długich i czasami średnio sensownych referatów. Wśród nas, pastorów in spe, krąży wiele teorii spiskowych, dlaczego akurat dzieje się to jesienią, a nie, załóżmy, latem, ale czy to nam się podoba czy nie, musimy owe referaty tworzyć, na przykład opis naszej wiary „poparty odpowiednimi cytatami biblijnymi, cytatami z teologów ewangelicko-reformowanych oraz pieśniami kościelnymi”. Siedzę od jakiegoś czasu i wpatruję się w kolejne pytanie, na które mam napisać odpowiedź: „Czy możesz wskazać osobę, która twoim zdaniem najlepiej uosabia posługę duchownego Kościoła?”. Zastanawiam się, czy jest to pytanie podchwytliwe czy też komisja (złożona w połowie ze świeckich i duchownych, z parytetem kobiet i mężczyzn) naprawdę chce znać moje poglądy. Myślę o tym, ponieważ właśnie czytam biografię pastora Williama (Billa) Sloane’a Coffina (1924–2006), w latach 1958–1975 kapelana Uniwersytetu Yale. Urodził się w rodzinie należącej do elity Nowej Anglii. Jego ojciec był obrotnym biznesmenem…
Dr prawa, teolog, absolwent Uniwersytetu Yale, pastor ewangelicko-reformowany Zjednoczonego Kościoła Chrystusa (UCC, USA), wydał m.in. Słownik biograficzny duchownych ewangelicko-reformowanych. Pastorzy i diakonisy Jednoty Małopolskiej i Jednoty Warszawskiej 1815-1939