Subskrybuj
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.

Kościół otwarty, Europa – nie bardzo…

Bardzo różne były reakcje na konstytucję apostolską Benedykta XVI <i>Anglicanorum coetibus</i> (podpisaną 4 listopada 2009 roku), szeroko otwierającą drzwi Kościoła katolickiego dla tych wspólnot anglikańskich, które zechcą nawiązać pełną jedność z Biskupem Rzymu.

W niektórych katolickich komentarzach (zwłaszcza w środowiskach tradycjonalistycznych) dominował ton triumfalny: że oto skruszeni schizmatycy wracają wreszcie do „prawdziwej wiary”. Z kolei inni komentatorzy, tacy jak radykalny krytyk papiestwa Hans Küng, rozdzierali szaty, pisząc o zerwaniu z posoborowym dialogiem ekumenicznym i „imperialnych zapędach” Benedykta XVI. W tej sytuacji ewidentnego pomieszania pojęć i brania za rzeczywistość tego, co nią nie jest, trzeba przyjrzeć się faktom. Po pierwsze, konstytucja Anglicanorum coetibus została ogłoszona w odpowiedzi na „liczne prośby, przedłożone Stolicy Apostolskiej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świętych wyobcowanie i inne z nimi kłopoty