To względy polityki wewnętrznej, a nawet wewnątrzpartyjnej zadecydowały o postawieniu przez Jarosława Kaczyńskiego dodatkowych warunków, od których spełnienia uzależniał poparcie przez PiS ratyfikacji traktatu. Było to tym dziwniejsze, że z polskiej strony traktat był negocjowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i rząd, na czele którego stał prezes PiS-u Jarosław Kaczyński, a obaj politycy ustalenia zawarte w tym dokumencie przedstawiali jako sukces naszego kraju. Warunki stawiane przez lidera głównego opozycyjnego ugrupowania nie dotyczyły jednak samego traktatu. Nie były one stawiane unijnym partnerom Polski. Miały natomiast utrudnić polskiemu rządowi i parlamentowi wycofanie się z korzystnych dla Polski ustaleń, gdyby kiedyś -…
Historyk i publicysta, polityk, b. działacz opozycji demokratycznej, minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.