O. JACEK SALIJ: Kiedy myślę o Opatrzności, przypomina mi się najpierw, zapisana przez Ksenofonta, piękna rozmowa Sokratesa na temat bogów. Sokrates krok po kroku pokazuje Eutydemowi, że my, ludzie, jesteśmy przedmiotem szczególnej życzliwości i opieki ze strony bogów. Z kolei Platon był tak głęboko przekonany o związku wiary w sprawowaną przez bogów opatrzność z naszym postępowaniem, że całą X księgę Praw poświęcił wywodowi, iż tylko ludzie wierzący w opatrzność mogą być dobrymi obywatelami. Zastanawiał się nawet, jaką karę należałoby wymierzać tym, „którzy nie wierzą w istnienie bogów, albo odbierają im pieczę nad światem, albo uważają ich za przekupnych” i ofiarami usiłują uczynić ich wyrozumiałymi dla swoich przestępstw.
Głęboki dialog O opatrzności napisał Seneka, współczesny apostołom, choć z chrześcijaństwem chyba jednak się nie zetknął – ale on nie był Grekiem. Już w erze chrześcijańskiej, znaczną część trzeciej enneady poświęcił opatrzności Plotyn. Podejmuje tam m.in. temat naszej współpracy z opatrznością – „z niebezpieczeństw wojny wybawia męstwo, a nie modlitwa”. Plotyn mocno podkreślał, że mądre zdawanie się na opatrzność polega na tym, że nie zaniedbujemy tego, co do nas należy.
Biblijny język hebrajski nie znał wyrazu „opatrzność”, choć prawda ta jest w Biblii dobrze znana. Wyraz „opatrzność” (pronoia) pojawia się dopiero w greckiej części Starego Testamentu, mianowicie w Księdze Mądrości. To właśnie Grecy znaleźli wyraz na określenie tej prawdy i wiele mądrych rzeczy na jej temat umieli powiedzieć.
Zanim podejmę Pana pytanie, dwa słowa o biblijnej nauce na temat tej prawdy. Otóż Opatrzność – uczy Biblia – to władza i opieka Boża nad wszystkim, co istnieje, a dlatego nad wszystkim, bo wszystko przez Boga zostało stworzone. „Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? – Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie uchyli” (Iz 40, 26).
Zarazem ta władza Boga nad wszystkim jest pełna czułości wobec swojego stworzenia, zwłaszcza w stosunku do człowieka: „Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił” (Mdr 11,23n).
Owszem, dopuszcza na nas Boża opatrzność różne złe przygody, niekiedy jednak już na tym świecie możemy się przekonać, że było to dla naszego dobra. I tak na przykład Józef tłumaczy przerażonym braciom, że Bóg posłużył się krzywdą, jaką mu wyrządzili, dla ich ocalenia: „Nie smućcie się i nie wyrzucajcie sobie, żeście mnie sprzedali. Bo dla waszego ocalenia od śmierci Bóg wysłał mnie tu przed wami” (Rdz 45,5).
Pan Jezus na temat opatrzności uczył zarówno tego, że Bogu winniśmy zawierzyć się całkowicie: „Nie troszczcie się więc zbytnio, i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? (…) Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie” (Mt 6, 31); jak tego, że Bóg dobrotliwie czuwa nawet nad każdym wróbelkiem i nad każdym włosem na naszych głowach, nad nami zaś czuwa najszczególniej: „Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli” (Mt 10,29-31).
MICHAŁ BARDEL: Czym różni się chrześcijańska idea Opatrzności Bożej od tej wypracowanej w filozofii greckiej?
Wydaje się, że greckie myślenie o opatrzności miało swój początek w tym, że filozofów ogromnie fascynował panujący w świecie porządek. Przypisywali go sprawowanej przez bogów opatrzności. To bogowie – twierdzili greccy filozofowie – nadali światu porządek i nim kierują. Greckie pojęcie opatrzności kształtowało się wokół takich pojęć jak kosmos – logos – nomos. Porządek (kosmos) panujący w świecie jest dowodem jakiejś myśli (logos), która nadała temu światu prawa (nomoi). Jednak Grecy nie znali tak ważnej dla biblijnego obrazu świata prawdy, że jest on stworzony przez Boga. Wydaje się, że to stąd właśnie biorą się trzy dość radykalne różnice między greckim…