Subskrybuj
Z wykształcenia filozof i teolog. W latach 1961–1983 była redaktorem i sekretarzem redakcji miesięcznika „Znak”. W latach 70. współtworzyła ruch hospicyjny w Polsce i pierwsze polskie hospicjum w Nowej Hucie. Przez pięć lat pomagała terminalnie chorym jako wolontariuszka. W latach...

***

Żeby opowiedzieć, musisz odczuć i uwierzyć, że jesteś wysłuchana. Że ten, kto cię słucha, jest całym sercem i duszą temu słuchaniu oddany.

Są opowiadania, których nie wolno przerywać. To tak, jakbyś poszła z kimś do łóżka i wiedziała, że obok jest jego mama, która może wejść w każdej chwili.

Prawdziwe wysłuchanie kogoś to jest też oddanie się, poświęcenie.

Czasem unika się czyjegoś opowiadania, bo wysłuchanie zobowiązuje.

A więc nikt nie okazał mi tyle zainteresowania, bym mogła opowiedzieć…

mówi Alona Frankel w rozmowie z Katarzyną Bielas(„Wysokie obcasy”, 23 czerwca 2007). Czytam książkę Alony Frankel z dziwnym poczuciem, że spotykam w niej istotę bliską mi – siostrzaną w jakiś niezwykły, niepojęty sposób. Muszę się do tego przyznać, bo z tej racji nie potrafię napisać zwyczajnej, chłodnej, a nawet ciepłej czy entuzjastycznej recenzji. Dla mnie ta lektura była najpierw bodźcem do odkrywania – przez analogię – samej siebie. Chodzi o substancję wspomnień – z czego są, jak są we mnie. To oczywiście ważne dla mnie, że wspomnienia Dziewczynki są wspomnieniami dziecka z tych samych czasów, kiedy ja byłam dzieckiem, choć trochę starszym. To echo koszmaru wojny wracające gdzieś od dna, przez nasze długie życie. Ale nie tylko dlatego czytam,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: J. M. Coetzee w świecie bez łaski