Subskrybuj

Polska kultura jest katolicka

Chrześcijaństwo jest religią uniwersalną, ale ma swoje warianty narodowe. A więc jest jasne – mówi w rozmowie ze „Znakiem” Bronisław Wildstein – że kultura polska będzie eksponowała własny wariant chrześcijaństwa, co nie znaczy, że w tym wypadku musi ono zatracić swój uniwersalny wymiar. W Polsce to jest tym bardziej wyjątkowe, ponieważ Polska była bardzo długo pozbawiona suwerenności i religia wówczas stanowiła czynnik spajający. Zwłaszcza że mieliśmy do czynienia z odebraniem suwerenności w dużej mierze przez państwa deklarujące odmienne wyznania: prawosławie i protestantyzm. A więc w tym momencie odwołanie się do tradycji religii jako spoiwa wspólnoty jest rzeczą naturalną. Symbole narodowe i religijne są w tym wypadku wyjątkowo zintegrowane. Po prostu: taka jest polska kultura i nie ma innej.

Adam Puchejda: Czy utożsamiał się Pan z ludźmi, którzy stali pod krzyżem, tu nieopodal, pod Pałacem Prezydenckim?

Bronisław Wildstein: Absolutnie tak. Z tymi, którzy tam stali. Z tymi, którzy oddawali hołd poległym. To, czy ktoś jest czy nie jest członkiem danej wspólnoty, poznaje się właśnie w takich momentach. Wtedy dokonujemy wyboru.

Pańskim zdaniem nasza polskość musi się jednak wyrażać w tego rodzaju języku narodowych i katolickich symboli? Taki język może być spoiwem naszej wspólnoty? A może on tak naprawdę jest naszą słabością, nie siłą?No, Pan zadaje dość fundamentalne pytanie, które można przeformułować: czy nasz naród jest dla nas obciążeniem czy szansą? Czy powinniśmy traktować naszą wspólnotę jako brzemię, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć, abstrahując od tego, czy to w ogóle jest możliwe, czy wręcz przeciwnie – jest to pewien fundament, na którym można budować? Więc ja mówię jeszcze raz – sprawa jest absolutnie podstawowa, dlatego że to…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zmierzch religii smoleńskiej?