Pełni Ksiądz funkcję ojca duchownego dla kleryków. Jakie osoby zgłaszają się do seminarium?
Swoje kandydatury składają ludzie bardzo różni, pochodzący ze wszystkich środowisk, więc trudno o uogólnienia. Natomiast pewne tendencje można zaobserwować w perspektywie pokoleniowej. Kiedy ja sam studiowałem 30 lat temu, klerykami zostawały osoby już zdecydowane, które dokonały wyboru stanu kapłańskiego. Dziś wielu młodych przychodzi, żeby w seminarium rozeznać, czy jest to ich droga, a decyzja zapada po 2–3 latach. W tym czasie część z nich rezygnuje. Do świeceń pozostaje mniej więcej połowa z tych, którzy rozpoczęli formację.
Czy celibat jest ważnym czynnikiem w podejmowaniu decyzji o odejściu z seminarium?
Nie sądzę. Każdy wie, że kapłaństwo wiąże się z celibatem, i rozważa to na wcześniejszym etapie. Chociaż rozumienie celibatu może być niewłaściwe. W ramach formacji pokazujemy bardzo wyraźnie, że nie można go traktować jako skutku ubocznego decyzji o zostaniu księdzem. Nie chodzi o to, żeby bezżenność jakoś wytrzymać, bo jest obowiązkiem, ale żeby odkryć jej wewnętrzną wartość.
Kiedy Pan Jezus powoływał uczniów, mówił, że „są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla Królestwa Niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!”. Nie tłumaczy tego dalej. To oznacza, że jeśli Bóg komuś ofiarowuje dar powołania, pozwoli mu też zrozumieć sens tej drogi.
Jak należy rozumieć wartość celibatu?Ma on niepowtarzalne znaczenie dla wszystkich we wspólnocie wiernych. Sięgając po metaforykę biblijną – jest zaczynem albo solą, której nie musi być dużo, ale która nadaje…