Pamiętacie Antygonę Sofoklesa? tytułowa bohaterka tej tragedii – wbrew wyrokowi króla Kreona – dokonuje symbolicznego pochówku brata uznanego za zdrajcę ojczyzny. Sprzeciwia się w ten sposób prawu stanowionemu przez człowieka, które skazuje ciało zdrajcy na pohańbienie, i staje w obronie praw o wiele bardziej fundamentalnych: „boskich”. „Konflikt między Antygoną a Kreonem – komentuje znawca literatury antycznej Stanisław Stabryła – rozgrywa się więc przede wszystkim w płaszczyźnie moralno-religijnej: Kreon reprezentuje interesy władzy państwowej, (…) Antygona broni naturalnych praw jednostki”[1].
*
Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że mamy dziś w Polsce do czynienia ze współczesną odsłoną antycznej tragedii. To w pewnym sensie Antygona a rebours: chodzi w niej nie tyle o prawo do pogrzebu, ile o niezgodę na ekshumację. Oto bowiem polski Kreon (Prokuratura Krajowa, a szerzej: sprawujące władzę PiS) wydaje nakaz ekshumacji wszystkich nieskremowanych wcześniej ofiar katastrofy smoleńskiej. Decyzji tej – w imię szacunku dla zmarłych – przeciwstawiają się niektóre rodziny ofiar; dla potrzeb tego artykułu nazwę…