W marcu 2016 r. zakończył się szeroko zakrojony projekt Antysemityzm nie jest poglądem, którego zadaniem była analiza podręczników szkolnych pod względem tego, jak podchodzą do tematów żydowskich, czy w sposobie opisu widoczny jest antysemityzm (bezpośrednio lub pośrednio), jakich narzędzi z humanistyki się używa, by antysemityzm objaśnić, etc. Projekt zorganizowało Żydowskie Stowarzyszenie Czulent z Krakowa. Na zakończenie wydano książkę Antysemityzm nie jest poglądem. Podręcznik dla edukatorów i edukatorek[1] i dwa zeszyty do zajęć praktycznych. To prawdziwy skarb. Oprócz teoretycznych analiz znaleźć tu można także scenariusze zajęć i warsztatów antydyskryminacyjnych (np. przeciw antysemityzmowi, poszerzających wrażliwość i wiedzę).
W ramach projektu przeczytano 172 podręczniki do historii, polskiego, WOS-u i innych przedmiotów, według dobranych haseł. Następnie zespół przeanalizował ogromną ilość materiałów. Co wynika z pracy przy tym projekcie? Spróbuję podsumować.
Muszę zastrzec, że nie spodziewałam się w podręcznikach szkolnych otwartego, tradycyjnego antysemityzmu. I nie było go tam. Spodziewałam się powielania stereotypów, defensywnej postawy w kontekście Zagłady i polonocentryzmu. Było gorzej. Zacznę chronologicznie. Od I w. n.e., od kraju nazywanego w podręcznikach Palestyną (powinno się raczej nazywać go Judeą).
Ewangelie w Torze i bogobójstwo Żydów
Otóż w polskiej szkole (i podejrzewam, że tylko w niej) Ewangelia znów jest traktowana jako źródło czysto historyczne. Znów, ponieważ była nim przez całe średniowiecze do wieku XVIII i dopiero oświecenie oraz rozwój nauki historii spowodowały, że przestano ją tak postrzegać. To nie znaczy, że nie ma wartości historycznej, zwłaszcza zinterpretowana przez historyków, archeologów, biblistów, kulturoznawców etc. Ale do edukacji w Polsce powróciła nie w sieci interpretacji, tylko po prostu jako źródło wiedzy historycznej. Dobrze więc, może uczniowie dowiadują się czegoś o starożytnych Żydach? Może czegoś o judaizmie, np., kim był / jest Mesjasz w judaizmie, jakie były odłamy judaizmu lub jakie problemy powstawały między Żydami a Rzymianami zajmującymi wtedy Judeę? Niekoniecznie, czasem tym kwestiom poświęcone jest zaledwie jedno zdanie. Dzieci jednak dowiedzą się na pewno, że Żydzi zabili Jezusa. Czasami kontekst historyczny jest naszkicowany, lecz często nie. Jeśli dziecko jakimś przypadkiem nie dowiedziało się na katechezie, że to Żydzi zabili Chrystusa, teraz dowie się tego z podręcznika do historii, w majestacie nauki. Przykładów znajdziemy mnóstwo. Często treść ma wymowę najbardziej katechetyczną, jak tutaj: „Arcykapłani żydowscy ze Świątyni w Jerozolimie potraktowali Jezusa jak niebezpiecznego odstępcę i bluźniercę próbującego odwieść Żydów od prawdziwej wiary w Jahwe. Z ich poduszczenia rzymski prokurator Judei, Poncjusz Piłat, skazał go na śmierć. Jezus został ukrzyżowany na wzgórzu pod Jerozolimą, dzień przed żydowskim świętem Paschy. (…) W ciągu stu lat od ukrzyżowania Jezusa jego słowa i czyny zostały spisane w Ewangeliach (gr.– Dobra Nowina),…