W dyskusji o in vitro Kościół popełnia kardynalne błędy. Jak można żądać przyjęcia swojej argumentacji, skoro prezentuje się ją w sposób niezrozumiały? Jak można żądać precyzji od innych, skoro samemu nie dba się o porządek, ulega emocjom i skazuje odbiorców na przebijanie się przez gąszcz przeczących sobie głosów? Nie piszę niniejszego tekstu z zamiarem napastliwego atakowania biskupów czy krytyki podstawowych założeń stanowiska Kościoła. Pierwsze byłoby zbyt łatwe i w złym guście, drugie – sprzeczne z moimi przekonaniami. Chciałbym raczej, poprzez językową i logiczną analizę argumentacji Kościoła katolickiego w Polsce, wskazać na jej zasadnicze słabości, a tym samym pomóc w poprawie jakości debaty.
Nie tylko z przyczyn religijnych
Kardynał Stanisław Dziwisz w wywiadzie z listopada ubiegłego roku stwierdza: „Tymczasem w obecnych dyskusjach padają zarzuty, że Kościół nie zgadza się na tę metodę [ in vitro – M.R.] z przyczyn religijnych. Takie postawienie sprawy jest nieporozumieniem”[1]. Kardynał nie ma racji. Należałoby powiedzieć raczej, że Kościół nie zgadza się na in vitro nie tylko z przyczyn religijnych. Argumentację za nieetycznością można bowiem podzielić na dwie części. Padają argumenty za niemoralnością konsekwencji tej metody, które nie są z nią istotowo związane (a więc można by je hipotetycznie wyeliminować) i tu dyskurs katolicki odwołuje się przeważnie do kategorii pozareligijnych. Przyjrzyjmy się teraz tym argumentom.
Biskupi wyliczają wady metody in vitro w liście skierowanym do Prezydenta RP (List biskupów o in vitro z 18 października 2010 r.). Przede wszystkim, mamy do czynienia z nadprodukcją zarodków będących istotami ludzkimi. Niemoralność tej czynności wynika z tego, że człowiek jest człowiekiem już od poczęcia, a nie, na przykład od chwili wykształcenia się podstawowych funkcji mózgowych, od narodzenia lub momentu, kiedy może prowadzić samodzielne życie. Twierdzenie takie nie musi opierać się na przesłankach teologicznych. Z perspektywy katolika wystarczyłoby powiedzieć, że w momencie poczęcia Bóg stwarza również duszę nowej istoty ludzkiej, jednak abstrahując od tej tezy teologicznej, wskazuje się na następujące wnioskowanie filozoficzne. Skoro embrion powstały po połączeniu gamet…