Subskrybuj

Racjonalizm i sztuka kompromisu

Stanisław Stomma nie uważał się za człowieka prawicy, zwłaszcza że cechowała go niechęć wobec dekomunizacji i lustracji. Twierdził, że katolicy mogą mieć zarówno prawicowe, jak i lewicowe poglądy.

Co radziłby Polakom Stanisław Stomma, gdyby mógł podzielić się z nami politycznymi analizami i przemyśleniami? Jak obecnie wyrażałaby się jego „mądrość etapu”? Zasadą organizującą myśl polityczną tego katolickiego intelektualisty jest racjonalizm, czyli wola posługiwania się w polityce rozumem. Z dzisiejszej perspektywy to postulat szczególnie istotny: mniej uczuć, mniej intuicji, górnolotnych a zwodniczych haseł, więcej analitycznego myślenia, uwzględniającego wszystkie uwarunkowania danej sytuacji. Tak rozumiany racjonalizm jest oczywistym przeciwieństwem idealizmu. Stomma pisze: „trudno jest znaleźć argumenty na obronę idealizmu politycznego. Kierowanie się w polityce czystą ideą jest tym samym, czym byłaby decyzja przepłynięcia na żaglówce przez Atlantyk bez brania pod uwagę siły i kierunku wiatrów” (Z kraju smutnego Ilotów, 1957). Równie wyraźnie podkreśla jednak: „realizm w polityce nie musi oznaczać bezideowości, oznacza wyzwolenie od nastrojów heroiczno-martyrologicznych”, zgubnych dla polskiej historii i polityki. Dodaje także: „ostatnie 200 lat naszej historii to dzieje tragiczne. Myślę, że można by je scharakteryzować dwoma słowami: bieda i tragizm”. Stomma deklaruje: „obawiając się wszelkich pochopnych uogólnień, zaryzykuję twierdzenie, że przeciętnie rzecz biorąc, bardziej zaufać można moralności polityki o założeniach »pozytywistycznych« niż »bohaterskich«”. „Bohaterstwo polityczne jest nieraz bohaterstwem cudzym kosztem i stąd wolno chyba wypowiedzieć sąd ogólny: że dobrze jest, gdy bohaterski jest żołnierz, a źle, gdy polityk” („Pozytywizm” od strony moralnej, 1957). „Pozytywistyczny” znaczy konstruktywny. W rozumieniu Stommy poszczególne „etapy” dziejów przedzielone są „progami historii”….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kiedy nadejdzie przyszłość