Co może Pani powiedzieć o przyszłości rzeczy, obserwując je dzisiaj?
Nie zmienimy drastycznie tego, co nas otacza. Podstawa pozostaje niezmienna. Stare domy, tak jak i nowe, mają mury, podłogę, sufit, oświetlenie. Od momentu kiedy wymyśliliśmy koło, zawsze tak samo kołem toczymy. Wyobrażamy sobie świat przyszłości właśnie teraz. Jako osoba profesjonalnie zajmująca się badaniem trendów nie mogę podać jednoznacznej wizji tego, co będzie nas otaczać za 30, 50, 100 lat – takie spojrzenie jest możliwe, ale niedostępne dla konsumentów. To, co staram się robić w mojej pracy, to analizując różne aspekty teraźniejszości, zastanawiać się wraz z moimi klientami, nad tym, co się będzie działo za 5, 10, najdalej za 15 lat. Na pewno bardzo dużo zmieni się w kulturze, systemie politycznym i gospodarczym, a także w przestrzeni, w której będziemy się otaczać przedmiotami. Dziś, w 2014 r. – ludzie nie mają tożsamości, są pozbawieni samych siebie, ponieważ dziś markują ich wielkie korporacje, którym zależy na unifikacji indywiduum.
Jeśli już jesteśmy przy kwestiach tożsamościowych, dlaczego wciąż istnieje silny podział na produkty tylko dla kobiet i tylko dla mężczyzn?
To się zmieni. Żyjemy w czasie, w którym rola płci w rodzinie i społeczeństwie przestaje mieć fundamentalne znaczenie. Różnice płciowe ustępują dziś miejsca różnicom indywidualnym. I takich rzeczy dziś poszukujemy i potrzebujemy – skrojonych na miarę indywiduum, a nie płci.
Czy to znaczy, że będziemy dążyć do tworzenia takich rzeczy, które są unisex, pozbawione cech płciowych? Takie pytanie to przejaw myślenia kategoriami produkcji masowej. Pomyślmy – jeżeli złamię rękę, zostanie ona zeskanowana i według tego skanu wydrukują mi potem gips, tak by mogła ona w nim swobodnie „oddychać” (co jest dla mnie wtedy przecież najważniejsze), to czy ten gips będzie mieć płeć? Czy da się taki produkt wytwarzać masowo? Nie. To jest ekstremalny przykład, ale bardzo dobrze obrazuje zmianę, jaka zachodzi w myśleniu o wytwarzaniu rzeczy. Dziś mówi się coraz częściej o końcu masowej produkcji i początku ery personalizacji. To jest też teraz najbardziej palący problem wielkich firm, które chcą utrzymać produkcję na ogromną skalę: jak masowo produkować rzeczy, które jednocześnie…