Przynajmniej od połowy ubiegłego wieku środki masowego przekazu stały się jednym z głównych źródeł informacji przetwarzanej przez umysł człowieka, kreując zupełnie nową niszę doświadczenia i poznania, coraz mocniej przenikającą tę, z którą mózg Homo sapiensw ciągu tysięcy lat ewolucji gatunku zdążył się oswoić. Wiedziony przyzwyczajeniem człowiek ma skłonność do uznawania rzeczywistości kreowanej przez mass media za naturalną i niegroźną. Jest to jednak wynik przyjęcia perspektywy zawężonej do indywidualnego doświadczenia większości współcześnie żyjących ludzi, którzy przez całe życie, lub przynajmniej przez sporą jego część, byli odbiorcami treści dostarczanych przez media. Kiedy na rzeczywistość kreowaną przez nie spojrzy się z szerszej, filogenetycznej perspektywy, okazuje się ona czymś zasadniczo nowym, swoistą „mutacją” w niszy poznawczej gatunku, której wartość przystosowawcza nie została jeszcze w pełni oszacowana. Dość oczywiste są pożytki i zagrożenia, które są konsekwencją zdolności mass mediów do przekazywania idei i wzorców zachowania. Mniej oczywiste są te wiążące się ze sposobami, do których uciekają się rywalizujący ze sobą nadawcy w celu przykucia uwagi odbiorców. Tak dobierają oni treści oraz formy przekazu, aby sprawić, że – niezależnie od jego rzeczywistej wartości – zostanie on uznany przez mózg/umysł człowieka za ważny i przyjemny, stając się skuteczną przynętą. Znaczenie przypisywane przez umysł przekazom medialnym jest, między innymi, określane przez zespół filogenetycznie starych mechanizmów przetwarzania informacji, które są przedmiotem badań relatywnie nowej dziedziny wiedzy – psychologii ewolucyjnej. Można powiedzieć, że…