Mimo że to najbardziej powszechna forma organizacji życia jednostek, trudno jest dokładnie zdefiniować rodzinę. Klasyczna jej odmiana zakłada obecność obojga rodziców i ich potomstwa. Jednak istnieją również rodziny, w których brakuje ojca albo matki, bądź wychowują się też dzieci z poprzednich związków. Niekiedy przy wspólnym stole zasiada rozwiedzione małżeństwo wraz z nowymi partnerami oraz wszystkimi ich synami i córkami. Nie należy zapominać o pokoleniu babć i dziadków, którzy często pełnią funkcję opiekunów wnucząt bądź sami potrzebują pomocy ze strony swoich potomków. Niektórzy socjologowie (np. Bella DePaulo) sugerują, że przyjaciele rodziców zaczynają odgrywać dla ich dzieci taką rolę, jaką kiedyś mieli wujkowie i ciocie. Ponieważ kształt i liczebność rodziny wymykają się generalizacjom, najczęściej określa się ją przez typ relacji zachodzących między tworzącymi ją ludźmi, a opierają się one dziś na pokrewieństwie oraz więziach uczuciowych, wzajemnym wsparciu i zaufaniu.
W tradycyjnym, wielopokoleniowym modelu rodziny, który znamy ze społeczeństwa agrarnego, większą wagę przywiązywano do bezpieczeństwa ekonomicznego niż emocjonalnego. Z tego powodu wyżej ceniono liczne potomstwo, które wcześnie zaczynało pracę na roli, ciągłość pokoleniową i przedkładano dążenia rodziny nad samorealizację jednostki. Jak pisze Krystyna Slany w artykule Modele życia rodzinnego: „Ziemia stanowi podstawę jej utrzymania, co…