Subskrybuj
Uczniowie Rothesay Netherwood School, fot. Wikicommons
Publicysta, dr socjologii, doradca polityczny. Autor książki Druga fala prywatyzacji. Niezamierzone skutki rządów PiS (2020). Współautor „Podkastu amerykańskiego”. Dawniej sekretarz redakcji tygodnika „Kultura Liberalna”

Prywatyzacja solidarności

Prawo i Sprawiedliwość to partia, która do kolejnych wyborów startowała pod hasłami budowy „Polski solidarnej” i silnego państwa. Po siedmiu latach jej rządy przynoszą jednak dokładnie odwrotne skutki – zamiast solidarności otrzymujemy jednoznaczne sygnały, że obywatel ma radzić sobie sam.

Na początku 2020  r. ukazała się  – pisana jeszcze przed wybuchem pandemii i wojny w Ukrainie – moja książka pt. Druga fala prywatyzacji. Wykazywałem w  niej, że Polska pod rządami Zjednoczonej Prawicy nie staje się – wbrew odgórnej propagandzie – ani państwem opiekuńczym, ani państwem sprawczym. Nie staje się też państwem liberalnym. Zamienia się w państwo skarlałe, w którym jednocześnie – dla celów politycznych i za publiczne pieniądze – władza utrzymuje iluzję troski o obywateli i własnej wielkości.

Budowanie państwa opiekuńczego przez Prawo i Sprawiedliwość jest jedynie chwytem retorycznym. De factoprowadzi bowiem do zjawiska przeciwstawnego, tytułowej „drugiej fali prywatyzacji”. Polega ona na tym, że obywatele z powodu braku zaufania do instytucji państwowych, obiektywnego pogorszenia jakości usług publicznych, lub niepewności związanej z bieżącymi decyzjami politycznymi – rezygnują z sektora publicznego na rzecz usług w sektorze prywatnym. Prowadzi to do „podwójnego opodatkowania” tych Polaków, którzy z jednej strony odprowadzają podatki na utrzymanie pewnych usług publicznych, ale jednocześnie – z powodu wadliwości systemu – z drugiej strony są zmuszeni korzystać z nich prywatnie, ponosząc związane z tym koszty. Przyjmując taką perspektywę, dojdziemy do wniosku, że składane nam przez rządzących obietnice „dogonienia Zachodu” pod względem jakości życia – i to nawet w ciągu dwóch najbliższych dekad – są zupełną mrzonką. Nie tyle nawet ze względu na brak środków, ile na fakt, że wdrażane przez rząd rozwiązania prowadzą nas w dokładnie odwrotnym kierunku – państwa minimalnego, które wypłaca swoim obywatelom świadczenia gotówkowe, przy czym odmawia rozwiązania przyczyn leżących u źródła danego problemu. W rezultacie tych wszystkich działań – jak słusznie pisał Michał Sutowski w „Krytyce Politycznej” – „niezależnie od największych w historii transferów społecznych,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Mądrość ciała