Gdy mówi się o pogodzeniu różnych rodzajów pamięci, często padają słowa-klucze: „krzywda”, „wina”, „zadośćuczynienie”, „skrucha”, „kara”, „pokuta”, „przebaczenie”, „pojednanie”. Wszystkie te pojęcia należą do sfery etyki i na ogół sięgają swoimi korzeniami religii chrześcijańskiej. Jest to język, który do polityki trafił po II wojnie światowej. Natomiast pół wieku później – po zmianach ustrojowych w 1989 r. – stał się dominujący w poszukiwaniu nowej tożsamości i kształtowaniu nowych relacji z sąsiadami. Jest to język nowego pokolenia – ludzi urodzonych po wojnie. Trzeba stwierdzić, że w polityce główną rolę odgrywają dwa czynniki: czasu i przestrzeni. Jednak na pytanie, czy dziś głównym tematem w relacjach między narodami i państwami jest sprawa odzyskania terytorium, należałoby odpowiedzieć przecząco. Choćby już z tego względu polityka korzysta z narracji, należącej do sfery teologii i religii. Niestety, często czyni to w sposób instrumentalny.
Różni Polacy i różni UkraińcyPamięć zbiorowa w Polsce i na Ukrainie różni się od siebie, ale nie tylko pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Jest ona zróżnicowana wewnątrz obu tych państw. Inaczej postrzegana jest tematyka pamięci na Ukrainie Centralnej, Południowej i Wschodniej, a…