Tadeusz Jagodziński

O czym nie zdołałem napisać w roku 2010

Za sprawą internetowego chochlika, przygotowany do poprzedniego numeru „Znaku” tekst nie dotarł w porę do Redakcji, co próbuję naprawić już po powrocie z podróży, przesyłając go ponownie.

Tadeusz Jagodziński

Dama znad jeziora Inya

Dla milionów Birmańczyków, Aung San Suu Kyi stała się twarzą i głosem ich protestu. Wyrazicielką dążeń do godnego życia w wolnym kraju, do rządów prawa i do demokratycznych metod wyłaniania władzy. W ciągu roku, jeżdżąc po całym kraju, wygłosiła ponad tysiąc przemówień. Z uporem i konsekwencją broniła pokojowej drogi do przemian. Zaczęto o niej mówić „nasz Gandhi, tyle że ładniejszy”.

Tadeusz Jagodziński

O chlebie i wodzie

Nigdy bym się nie spodziewał, że poranny wypad do lokalnej piekarni w Londynie, w której od lat zaopatruję się w jeszcze ciepłe bajgle, podsunie mi temat do „Powiększeń” w tym miesiącu. Rzeczona piekarnia nie należy do najbardziej urokliwych miejsc w Anglii; z zewnątrz raczej straszy bylejakością, ale jej atutem jest świeże i niedrogie pieczywo dostępne przez całą dobę bez względu na dzień tygodnia.

Tadeusz Jagodziński

Bardzo długi marsz

Kwartalne raporty gospodarcze rzadko trafiają na pierwsze strony gazet czy portali internetowych i – z oczywistym wyjątkiem specjalistycznych serwisów ekonomicznych – jeżeli już tak się dzieje, to najczęściej towarzyszą im sensacyjnie brzmiące nagłówki, które mają zachęcić czytelnika do lektury pozornie „suchych” liczb.

Tadeusz Jagodziński

Wielkie gry

To miały być mistrzostwa, które definitywnie potwierdzą obecność Afryki na futbolowej mapie świata. Nie tylko sportową, bo tej raczej się nie kwestionuje; przecież większość czołowych klubów w Europie zawdzięcza swoją pozycję także zawodnikom „importowanym” z przedmieść Lagos czy Jaunde.

Tadeusz Jagodziński

Tamowanie krwotoku

Na kursach pierwszej pomocy, organizowanych przez mojego poprzedniego pracodawcę, wbijano nam do głów podstawowe zasady powstrzymywania krwotoków: liczyło się zdecydowanie, szybkość działania i zastosowanie odpowiedniego ucisku.

Tadeusz Jagodziński

Gniew zorganizowany

Wydarzenia, które doprowadziły do przewrotu w Kirgistanie, rozegrały się w zdumiewającym tempie. Antyrządowe rozruchy wybuchły najpierw w mieście Tałas (6 kwietnia) pod hasłami sprzeciwu wobec drastycznych podwyżek cen energii oraz korupcji władz. Dzień później zamieszki dotarły do stolicy kraju Biszkeku.

Tadeusz Jagodziński

Dżennet i inni

Dżennet Abdurachmanowa miała 17 lat. Na zdjęciu, które przedrukowały ostatnio dziesiątki gazet na całym świecie, widać jej dziecięcą jeszcze, okrągłą buzię, ujętą w ramy czarnego hidżabu. Dziewczyna pozuje z podniesionym do góry pistoletem.

Tadeusz Jagodziński

Zygzaki demokracji

Dwie tury wyborów prezydenckich na Ukrainie można by w kategoriach makro interpretować jako wielkie przemalowywanie politycznego pejzażu kraju.

Tadeusz Jagodziński

Stan państwa po zapaści

12 stycznia na Haiti kompletnie zapadło się państwo. Tuż przed piątą po południu trzęsienie ziemi o sile 7 stopni w skali Richtera prawie doszczętnie zniszczyło stolicę kraju Port-au-Prince.

Tadeusz Jagodziński

Kopenhaski klimat niezgody

Międzynarodowa konferencja klimatyczna w Kopenhadze (7–19 grudnia), która po prawie dwutygodniowym maratonie debat, lobbingu i negocjacji przekształciła się w pełnowymiarowy szczyt z udziałem najważniejszych aktorów globalnej sceny politycznej (grubo ponad stu szefów rządów), miała w zamyśle organizatorów z ONZ wypracować porozumienie jednoczące świat we wspólnej kontrofensywie przeciwko emisjom dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych.

Tadeusz Jagodziński

Kompromis i krach

Po ogłoszeniu nominacji na kluczowe stanowiska w UE wynotowuję nagłówki z europejskich gazet: przeważają lamenty nad anonimowością Prezydenta Unii i Wysokiej Przedstawicielki ds. Polityki Zagranicznej.

Tadeusz Jagodziński

Myślenie życzeniowe, sceptycyzm, nadzieja

Kiedy 9 października Komitet Noblowski oficjalnie ogłaszał, że laureatem tegorocznej nagrody pokojowej został Barack Obama, wyraźnie słychać było, jak zgromadzeni na sali w Oslo goście i dziennikarze aż zachłystują się ze zdumienia. Decyzja z pewnością zaskakiwała, gdyż – mimo najszczerszych nawet chęci – polityce zagranicznej nowej administracji w Waszyngtonie raczej trudno przypisać konkretne osiągnięcia. „Tak szybko?” – komentował werdykt noblowskiego jury Lech Wałęsa (Nagroda Nobla 1983) z charakterystyczną dosadnością: „Za wcześnie!”. Sceptycyzm Wałęsy, skrzętnie odnotowany przez redakcję londyńskiego „Timesa”, nie był wcale odosobniony.

Tadeusz Jagodziński, Mandisi Majavu

Afrykańskie wyzwania

Argument kolonialny tylko częściowo tłumaczy słabość systemów prawnych w większości państw Afryki oraz komunikacyjnej przepaści między władzą, a wyłaniającymi ją społecznościami.

Tadeusz Jagodziński

Wybory Europejczyków a sprawa hiszpańska

Najważniejszymi wydarzeniami ostatnich tygodni w optyce europejskiej były niewątpliwie wybory w Niemczech i powtórne irlandzkie referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego reformującego UE.

Tadeusz Jagodziński

Strategie wyjścia

Gołym okiem dziś widać, jak Zachód – zmęczony zaangażowaniem zbrojnym w dwa najpoważniejsze  „międzynarodowe” konflikty ostatnich lat – coraz wyraźniej obmyśla (lub wprowadza) strategie wycofywania się z nich.

Tadeusz Jagodziński

„Kiedy ulica staje w poprzek”

Wyjście tłumu na ulice zawsze stanowi sprawdzian dla władzy. Niezależnie od stopnia zasadności skandowanych haseł (a jak ustalił bard: „Kiedy ulica staje w poprzek, nie zawsze chodzi o kiełbasę…”) jest ono próbą sił, w której racje „ludu” zderzają się z determinacją rządzących i lojalnością aparatu bezpieczeństwa.

Tadeusz Jagodziński

Jak lew z tygrysem

Ostatni akt trwającego od ponad ćwierć wieku dramatu na Sri Lance rozegrał się w pierwszej połowie maja na niewielkim skrawku ziemi na północy wyspy w pobliżu miejscowości Mullaitivu. A dokładnie na kilku kilometrach kwadratowych dżungli, odgrodzonych od oceanu laguną i płaską, piaszczystą plażą, gdzie za usypanymi z ziemi szańcami zdziesiątkowane siły Tamilskich Tygrysów usiłowały bronić ostatniej reduty przed ofensywą wojsk rządowych.

Tadeusz Jagodziński

Władza i kara

Według słynnego dictum lorda Actona każda władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje w sposób absolutny. W historii nowożytnej można bez trudu doszukać się  stałego motywu ograniczania samowoli władców (albo przynajmniej starań o jej ograniczenie) i równie regularnych prób obrony ich interesów.

Tadeusz Jagodziński

Efekt motyla w Ciudad Juarez

Ciudad Juarez to półtoramilionowe miasto nad rzeką Rio Grande, która wytycza północną granicę Meksyku. Na przeciwległym brzegu leży teksańskie El Paso, jego mniejszy bliźniak (ok. 700 tys. mieszkańców), któremu historia zafundowała amerykańską tożsamość, choć trzy czwarte mieszkańców w domu mówi po hiszpańsku, tak jak w Juarez.

Tadeusz Jagodziński

Roz-rachunki zaległe i bieżące

Kończy się rok finansowy. W skrzynce na listy znajduję zawiadomienia z urzędu podatkowego, a księgowy, który pomaga mi rozliczać się z fiskusem, ponagla mnie przez telefon, żebym dosłał jakieś dokumenty.

Tadeusz Jagodziński

Zastrzyk energii

Złośliwi powiedzieliby, że styczniowa „wojna gazowa” stała się czymś w rodzaju „nowej świeckiej tradycji”.

Tadeusz Jagodziński

O naturze azjatyckiej obietnicy

Jeśli istotnie środek ciężkości świata ma się przesunąć znad Atlantyku nad Pacyfik, to z jakimi konsekwencjami dla innych regionów i kontynentów? I czy warto się przeciwstawiać temu procesowi, podejmując jakieś działania w ariergardzie, czy lepiej szukać płaszczyzn współpracy, przyczyniając się do spełnienia azjatyckiej „obietnicy”?

Tadeusz Jagodziński

Mozaika z przełomu roku

Przeglądam brytyjskie gazety niedzielne z drugiej połowy grudnia i z początku stycznia. Ich „zagraniczne” strony pełne są apokaliptycznych przepowiedni na temat światowej gospodarki i reportaży z zapalnych rejonów Azji i Afryki. Anglicy nie są z natury defetystami, ale w tonie tych tekstów wyczuwa się charakterystyczny fatalizm, poczucie  bezsilności wobec natłoku palących problemów.

Tadeusz Jagodziński

Czas niemego terroru

Nie lubię określenia „wojna z terrorem”, którym szermuje populistyczna prasa anglosaska, i nie tylko ona. Terroryzm to prawie tak stara jak ludzkość metoda prowadzenia walki zbrojnej i osiągania celów politycznych.

Tadeusz Jagodziński

Prezydent wszystkich Demokratów?

Bodaj jeszcze za kadencji George’a Busha seniora półżartem proponowano, żeby – z uwagi na globalną rolę i znaczenie USA – prawo do głosowania w amerykańskich wyborach prezydenckich rozszerzyć na resztę świata. Kiedy w ostatnich tygodniach nałogowo odwiedzałem rozmaite fora i witryny serwisów społecznościowych, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że pokolenie Internetu zachowuje się tak, jakby to prawo było już faktem.

Tadeusz Jagodziński

Czarny wrzesień A. D. 2008

Najpierw było podgrzewane przez media oczekiwanie na kolejną rocznicę zamachów z 11 września – coś w rodzaju cyklicznego nawrotu psychozy, która u progu jesieni nabiera cech globalnej epidemii. A później – wprawdzie z kilkudniowym poślizgiem, ale ciągle w okresie Ramadanu – spektakularny atak.

Tadeusz Jagodziński

Wokół Kaukazu

W pracach anglosaskich politologów często pojawia się metafora ruchów i przeobrażeń tektonicznych, rodem z geologii, jednak w naukach społecznych oznaczająca diametralne zmiany na arenie wewnętrznej bądź międzynarodowej. Metafora pojemna, sugerująca zarówno skalę zachodzących przemian, jak i ich ,,podskórny”, nierzadko głęboko ukryty charakter.

Tadeusz Jagodziński

Owoce nie-porozumienia

Lipiec we wschodnim Londynie. Dzielnica, w której co kilka pokoleń osiedlały się kolejne fale imigrantów: francuskich hugenotów, polskich Żydów, później Bengalczyków, Somalijczyków… Dzisiaj na jednej z ulic młodzi Litwini wywożą taczkami gruz z remontowanego domu, a tuż za rogiem, w kafejce o wymownej nazwie ,,The Globe”, brazylijska kelnerka serwuje pizzę trzem Irlandczykom.

Tadeusz Jagodziński

Po kataklizmie

Wieczorem, 2 maja, w miasteczka i osady w delcie Irawadi, w Dolnej Birmie, uderzył cyklon Nargis (,,Żonkil”). Później przez całą noc, niemal z metodyczną dokładnością, pustoszył on resztę południowo-birmańskiego wybrzeża, nie oszczędzając największego miasta kraju – Rangunu.

Tadeusz Jagodziński

Wojna i pokój

,,Afryka to tysiące sytuacji – pisał w Hebanie Ryszard Kapuściński – najróżniejszych, odmiennych, najbardziej sobie przeciwnych. Ktoś powie: – Tam jest wojna. I będzie miał rację. Ktoś inny: – Tam jest spokojnie. I też będzie miał rację. Bo wszystko zależy od tego – gdzie i kiedy”. Myślałem o tych słowach w ostatnich tygodniach, gdy sczytywałem wiadomości agencyjne z Zimbabwe, Kenii, Ugandy i Konga.

Tadeusz Jagodziński

Nadzieja dla Tybetu

Ledwie wróciłem do Europy, a znów wpatruję się w Azję: w Tybecie  ostre zamieszki. Z telewizyjnych ekranów straszą spalone sklepy w Lhasie i postaci współczesnych hoplitów ,,przywracających porządek”.  ,,Jestem teraz w klasztorze – informuje BBC anonimowy Tybetańczyk. – Przed wejściem mnisi skandowali »Niech żyje Dalajlama!« (…) Wiele osób udało się później na komisariat, żądając zwolnienia aresztowanych. Postrzelono dwie dziewczyny”. A z oddalonego o 2 tysiące kilometrów Pekinu miejscowy student, najpewniej rówieśnik tybetańskiego informatora BBC, podkreśla skalę chińskich strat i bardzo jednoznacznie deklaruje: ,,Popieram rząd. Jego wersję wydarzeń potwierdzają zdjęcia zniszczeń w Lhasie. Słusznie postąpiono, używając siły”.

Tadeusz Jagodziński

Orgia wyborów

W hotelowym pokoju przy Sukhumvit Road w Bangkoku: duchota, uliczny gwar za oknem, a ja wsłuchuję się w głosy telewizyjnych spikerów.

Tadeusz Jagodziński