„Chłopki” to przebój wydawniczy, bo te wszystkie herstorie po prostu trzeba opowiedzieć. To książka nie tylko konieczna, ale i potrzebna – bo potrzebujemy dokładać nasze historie do tej biografii zbiorowej. Joanna Kuciel-Frydryszak uruchamia osoby czytające i włącza je w chór świadectw. Stawką jest widzialność nieobecnych, a jeśli obecnych, to stereotypizowanych. Budzi potrzebę uzupełniania luk.
O tym dlaczego „Chłopki” są książką konieczną, potrzebną, ale i terapeutyczną, opowiada w najnowszym odcinku podcastu „Stacja: Literatura na głos” mówi Anna Marchewka.