Subskrybuj
Tuulikki Pietila i Tove Jansson w 1979 r. fot. Lehtikuva / East News
Tuulikki Pietila i Tove Jansson w 1979 r. fot. Lehtikuva / East News

Nie tylko autorka Muminków

„Szkoda mi ludzi, którzy znają Tove Jansson tylko jako autorkę Muminków” – pisze we wstępie do ostatniego tomu opowiadań Jansson fiński pisarz Philip Teir. I rzeczywiście Jansson jest jednym z niewielu ludzi pióra, o których lepiej niż „pisarka” mówić „artystka”, i to – przy odrobinie patosu – przez wielkie „A”.

Tekst ukazał się drukowanym wydaniu „Miesięcznika Znak” pod tytułem Listy z wyspy


Znajomość wycinka jej dorobku nie oddaje pełnego spektrum jej zainteresowań ani twórczych możliwości. Tę malarkę, rysowniczkę i autorkę komiksów, książek dla dzieci oraz prozy warto poznawać w sposób totalny.

Dzięki zbiorowi Kobieta, która pożyczała wspomnieniaw tłumaczeniu i wyborze Justyny Czechowskiej jest to dla polskich czytelników i czytelniczek nieco łatwiejsze. W sferze marzeń pozostaje na razie wystawa malarstwa Tove Jansson, które stanowiło najważniejszą dla niej dziedzinę własnej twórczości. Nie należy jednak narzekać: tom, który ukazał się w Wydawnictwie Czarne w serii „Klasyka”, zawiera w sobie aż trzy książki, oryginalnie wydane na przełomie lat 80. i 90. jedna po drugiej, napisane przez siedemdziesięcioparoletnią Jansson, znaną już na całym świecie jako (ku swemu niezadowoleniu) autorka serii dla dzieci o pewnych trollach. Zbiór otwiera nowela epistolarna, napisana w formie fikcyjnych listów od 13-letniej Japonki…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Rytuały. Jak zwolnić i żyć uważniej