Subskrybuj
fot. Max Rossi/Reuters/Forum
Redaktor miesięcznika "Znak", absolwent MISH UJ. Dr filozofii na podstawie pracy obronionej na Wydziale Filozoficznym UJ pt. "Bóg umarł. Dzieje i analiza pewnego filozoficznego wyroku śmierci"

Kopanie duchowej studni

Ludzie z reguły tworzą obraz Boga, który jest podobny do nich: starsi ludzie wyobrażają Go sobie jako człowieka sędziwego, mężczyźni jako mężczyznę, osoby czarnoskóre jako czarnego. To naturalny impuls. Ale jest w nim coś groźnego. Ubóstwiając siebie, możemy ubóstwić nasze zarówno dobre, jak i złe cechy.

„Wyobraź sobie, że nie istnieją państwa / To nie jest takie trudne / Nie ma po co zabijać ani za co umierać / I nie ma też żadnej religii”. Potraktujmy słowa z Imagine Johna Lennona jako zachętę do eksperymentu myślowego: jak wyglądałby świat bez religii?

Religia to oczywiście zbiór wierzeń i rytuałów. W moim przekonaniu jest to jednak przede wszystkim kwestia tożsamości. Kiedy ktoś mówi, że jest muzułmaninem, chrześcijaninem czy Żydem, w gruncie rzeczy nie mówi o tym, w co wierzy, ale o tym, kim się czuje, jak siebie definiuje. W tym sensie religia jest podobna do innych znamion naszej tożsamości: narodowości, pochodzenia etnicznego, płci, rasy czy orientacji seksualnej. Nie wiem, szczerze mówiąc, czy ma wielki sens zastanawianie się, jak wyglądałby świat bez różnych tożsamości etnicznych, płci albo religii.

Przywołałem ten cytat, bo uderzyło mnie, że John Lennon, wspominając o religii, zakłada niejako, że jest ona przede wszystkim źródłem podziałów, konfliktów, przemocy.

No tak. Lennon mówi coś takiego: wyobraźmy sobie świat bez religijnych pewników, doktrynerskich nakazów i zakazów, bez zabijania w imię wiary. Lecz to jest tylko jedna strona medalu. Religia jest odpowiedzialna zarówno za okropne akty zła i przemocy, jak i za szlachetne działania inspirowane współczuciem i miłością. W moim przekonaniu religia jest podobna do ideologii i jak każda ideologia może służyć dobremu i złemu. Podobnie jak socjalizm, który czasem prowadził do troski o ludzi z marginesu, a kiedy indziej do zbrodni sowieckiego komunizmu.

Niektórzy krytycy religii…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Osiem lekcji na numer 800.