Subskrybuj
Kustosz w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, pracuje w Instytucie Dokumentacji i Studiów nad Literaturą Polską, oddziale Muzeum. Opublikował m.in. Edytorstwo. Jak wydawać współczesne teksty literackie (2011), przygotowuje biografię Jana Józefa Lipskiego, prowadzi...

Nasze humanistyczne labirynty

Przy klasycznie spokojnej i współ-czującej książce Podrazy-Kwiatkowskiej czytelnik czuje się partnerem dialogu, czuje się – i jest! – mądrzejszy, bo mądrze współ-prowadzony.

Trudno pisać recenzję osobistej książki klasyka. Recenzja jest bowiem krytyczną weryfikacją tekstu, zakłada równość partnerów: autora i czytelnika-recenzenta. Recenzent nie powinien patrzeć z góry na książkę („napisałbym ją lepiej, niż autor”) – prawdziwa recenzja jednak nie może być także hołdem lennym („nie mogę skrytykować”). Krytyka – to próba dotarcia do prawdziwej wartości książki, ukazująca także miejsca, które można poprawić – czy to w kolejnych wydaniach, czy w innych tekstach tego autora. Czy można tak pisać recenzję Wisławie Szymborskiej? Czy można – Marii Podrazie-Kwiatkowskiej? Próbować trzeba. Tego też – jak sądzę – uczy ta książka. Zapomnijmy więc o fundamentalnym dorobku Pani Profesor; zapomnijmy o podręcznikach, które pomagały przed egzaminami – mamy książkę bez autora. Czytajmy samą książkę, nie autora.
Napiszę więc od razu: uważam, że Labirynty – kładki – drogowskazy to książka niezwykła. Spokojna. Mądra. Wyróżniająca się w humanistyce.
Teraz uzasadnię.
W zgiełku i pośpiechu współczesnego świata brakuje czasu na wnikliwą lekturę. W świecie między kolejnym „lubię to” i przekartkowanym wielostronicowym bestsellerem,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Michał Heller: Kulturę tworzą naukowcy