70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Zza zasłony

Żadna inna część kobiecej garderoby nie budzi tyle emocji co muzułmańska zasłona. W publicznych dyskusjach o niej jak w lustrze odbijają się stereotypy, strach i polityka.

Jeśli dzięki nowym wychowawcom sprawy dla mnie rozwijały się pomyślnie, to z matką było na odwrót. Życie na dziedzińcu stało się dla niej trudniejsze do zniesienia niż kiedykolwiek przedtem. Na nic zdały się wiadomości o marszach feministek egipskich, o tym, że zasiadają w rządzie, że Turczynki awansują na różne oficjalne stanowiska, że nasza własna księżniczka Ajsza zachęca kobiety, w języku francuskim i arabskim, aby przystosowały się do współczesności. Matka skarżyła się, że życie jest absurdalne – świat się zmienia, bramy i mury wkrótce mają zniknąć, a ona ciągle jest uwięziona. I nie mogła dopatrzeć się w tym żadnej logiki. (…) Przynajmniej moje córki będą miały lepsze życie, pełne możliwości – mówiła. Otrzymają wykształcenie i będą podróżowały. Będą odkrywać świat, będą go rozumieć i może wezmą udział w jego przekształcaniu. Po czym zwracała się do mnie: Ty na pewno zmienisz świat, prawda? Powstanie planeta bez murów i bez granic, na której portierzy mają codziennie wolne, przez cały okrągły rok. Po takiej przemowie następowała długa cisza, lecz piękno tej wizji trwało i unosiło się wokół dziedzińca jak zapach perfum, jak sen.

Fatima Mernissi, Sny o wolności. Dzieciństwo w haremie[1]

 

Czy islam boi się kobiet? Pytanie to zakłada istnienie jednego, monolitycznego systemu muzułmańskich wierzeń, który cechowałby określony stosunek do kobiet. Tymczasem taka stała perspektywa muzułmańska po prostu nie istnieje. Ponad 50 państw, w których wyznawcy Allacha stanowią większość, układa się wzdłuż społecznego spektrum: od konserwatywnej Arabii Saudyjskiej, gdzie kobiety dopiero w ubiegłym roku uzyskały prawa wyborcze, i to jedynie na poziomie lokalnym, a dostęp do innych wolności, takich choćby jak prowadzenie samochodu, pozostaje ciągle w sferze marzeń, po Turcję, gdzie nowoczesny dyskurs ma ugruntowane tradycje, a obywatelki tego kraju mogą głosować i być wybierane od początku lat 30., na długo przed wieloma europejskimi siostrami. Nie istnieje także jeden ośrodek – na wzór Watykanu – który byłby źródłem ortodoksji w interesującej nas kwestii.

Wśród wyznawców islamu – podobnie jak w innych wspólnotach religijnych – spotykamy różne interpretacje doktryny oraz odmienne ich implikacje w codziennym życiu. A rozumienie najważniejszych tekstów uważanych przez muzułmanów za źródłowe zmienia się, zależy od ugrupowania, czasu i kontekstu. Często święta i niezmienna wykładnia po uważnej analizie okazuje się interpretacją służącą doraźnym, politycznym celom.

Odkąd religijny fundamentalizm stał się znaczącą formą politycznej ekspresji i źródłem społecznej mobilizacji, kobiece pretensje do niezależności interpretowane są przez wielu muzułmańskich przywódców jako symbol zwycięstwa obcej kultury.

Powrót do stabilności i świętości rodziny, więzów pokrewieństwa i lojalności oraz zwrot ku religijnym praktykom i zwyczajom mają być panaceum na wszelkie niedoskonałości i niepowodzenia muzułmańskiego świata. Fundamentalizm, hołdując tradycyjnemu modelowi rodziny, arbitralnie i selektywnie interpretuje święte teksty, by zachować kontrolę nad prywatną sferą życia obywateli. Legitymizując sztywne definicje ról płciowych, przywódcy fundamentalistyczni głoszą program reislamizacji sfery publicznej, wybiesegregacja płci w przestrzeniach publicznych jest najbardziej widocznym symbolem nowego porządku. Macierzyństwo stanowi rdzeń kobiecej tożsamości, a seksualność kobieca jest fetyszyzowana jako siła destrukcyjna. Reasumując, wielu muzułmanów uważa hierarchiczny i patriarchalny charakter relacji między kobietą a mężczyzną za integralną część kulturowego dziedzictwa. Głoszona polityka płci poprzez instrumentalne wykorzystanie religii kontroluje i blokuje upodmiotowienie kobiet.

Dla innych muzułmanów jednak przenikająca Koran idea egalitaryzmu oznacza odrzucenie wszelkich dyskryminujących kobiety teorii i praktyk. Dlatego wiele wyznawczyń Allacha – jak pisze egipska uczona Leila Ahmed – w religii znajduje inspiracje na drodze do własnej emancypacji: „Nawet jeśli islam zinstytucjonalizował małżeństwo jako seksualną hierarchię – w swoim głosie etycznym, którego zdawali się nie słyszeć przywódcy i twórcy prawa – konsekwentnie podkreślał znaczenie duchowego i etycznego wymiaru człowieczeństwa oraz równości wszystkich jednostek. (…) Niewątpliwa obecność etycznego egalitaryzmu wyjaśnia, dlaczego muzułmańskie kobiety często twierdzą – ku zdumieniu niemuzułmanów – że islam nie jest seksistowski. One słusznie słyszą i czytają w świętych tekstach przesłanie odmienne od tego, które słyszeli twórcy i przedstawiciele ortodoksyjnego, androcentrycznego islamu”[2]. Dlatego feminizm jest uważany za „jedną z najbardziej zaangażowanych odpowiedzi na istotę koranicznej idei sprawiedliwości społecznej”[3]. Można powiedzieć za profesorką religioznawstwa Sa’diyyą Shaikh, że jest jedynie prostą konsekwencją otwarcia się na ducha Koranu.

Na życie kobiety należy patrzeć przez pryzmat systemu społeczno-kulturowego, w ramach którego realizuje ona swe marzenia i życiowe cele. Kobiecość nie jest bowiem kategorią jedynie biologiczną, lecz przede wszystkim kulturową i społeczną. Od nas zależy, czy tę różnorodność kulturowych wyborów i możliwości uznamy za bogactwo i wsłuchamy się w głosy zza zasłony, by zrozumieć, jak same muzułmanki interpretują swój świat. Nie zawsze chcą one naśladować europejskie wzory, pragną wyrażać swą kobiecość w kategoriach własnej kultury.

 

O hidżabie własnym głosem

Żadna inna część kobiecej garderoby nie budzi tyle emocji co muzułmańska zasłona. W publicznych dyskusjach o niej jak w lustrze odbijają się stereotypy, strach i polityka. Arabskim terminem używanym na określenie tego muzułmańskiego nakrycia głowy jest słowo „hidżab”, co oznacza zasłonę – szal, welon, chustę – upiętą tak, by nie było widać włosów i szyi. Koran nakazał zasłanianie ciała ze „względu na godność” obu płciom, a o samej zasłonie wspominają trzy sury, z czego dwie skierowane są wyłącznie do małżonek Mahometa. Nie ma wzmianki ani o zakrywaniu twarzy i rąk, ani zamykaniu kobiet w domu czy segregacji. Na te zalecenia nałożyły się zwyczaje poszczególnych krajów, lokalne tradycje i wyobrażenia o tym, co piękne. Zasłona przybiera zatem wiele form i niesie wiele znaczeń. Służy różnym celom, jest nośnikiem odmiennych politycznych i społecznych idei. Zmienia się w czasie i podlega modom.

Muzułmańska zasłona znajdowała się w centrum projektu kolonialnego. Wyzwolenie dyskryminowanych kobiet traktowano jako istotny element zachodniej misji cywilizacyjnej w świecie islamu, a wiktoriańska wizja kobiecości była nie tylko modelem, ale także miarą postępu. W jego imię hidżab jako symbol opresji kobiet, ale i kluczowy element autochtonicznej kultury powinien zostać odrzucony. „Zerwanie zasłony” miało zatem silne konotacje polityczne. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na zaadoptowanie w kolonialnym dyskursie feministycznego języka: „By stworzyć aurę moralnego usprawiedliwienia – pisała Leila Ahmed – wiktoriański establishment kolonialny zawłaszczył feministyczny język w służbie podporządkowania religii i kultury Innych mężczyzn, zwłaszcza islamu. W tym samym czasie zwalczał feminizm we własnych społecznościach”[4].

Ilustracją opisywanej hipokryzji była m.in. działalność konsula generalnego Wielkiej Brytanii w Egipcie lorda Cromera. Odwołując się do idei praw kobiet, promował on zrzucenie przez Egipcjanki zasłon, równocześnie będąc prezesem Męskiej Ligii przeciwko Emancypacji w swoim kraju.

Zasłona stała się z czasem osią starcia między kolonialną władzą a ruchem niepodległościowym, bronią w rękach uciśnionych – zasłaniając twarz, ukrywała tajemnicę. Jej znaczenie ewoluowało – była już nie tylko wyrazem religijnej przynależności, ale przede wszystkim symbolem tożsamości kulturowej. W zachodnich przedstawieniach zaś oznaką politycznego zagrożenia. W dyskusjach o hidżabie jako symbolu podporządkowania kobiet rzadko słychać głos samych muzułmanek: „Zachodnie wyobrażenia o muzułmankach i islamie – pisała Sa’diyya Shaikh – opierały się na niekwestionowanych kulturowych i społecznych założeniach, które nie pozwalały muzułmańskim społeczeństwom na działanie wedle ich własnych zasad. W wielu zachodnich dyskursach o kobietach Trzeciego Świata standardy Pierwszego Świata były często traktowane jako normy nadrzędne wobec niezachodnich kobiet, według których je oceniano. Często zachodnie idee kulturowe były narzucane kobietom pochodzącym z odmiennych religijnych i kulturowych tradycji”. Potem dodaje: „Musimy pamiętać, że zasady rządzące strojem są uwarunkowane społecznie i kulturowo i nie ma powodów, by muzułmański ubiór oceniać wedle zachodnich kategorii”[5].

Przymusowe zasłanianie ciała było elementem brutalnej polityki wobec kobiet w porewolucyjnym Iranie czy za rządów talibów w Afganistanie. Jednak sprowadzanie kwestii muzułmańskiego nakrycia głowy do kategorii przymusu i podporządkowania jest daleko idącym uproszczeniem. Jako symbol społecznie akceptowanej moralności hidżab otwierał i ciągle otwiera drogę do edukacji, rynku pracy czy działalności politycznej. Dlatego – paradoksalnie – był traktowany przez wiele kobiet jako środek ułatwiający emancypację. Dobitnie podsumowała to jedna z moich rozmówczyń, Tunezyjka z wyższym wykształceniem: „Chusta jest elementem muzułmańskiej moralności, nosząc ją, mogę robić, co chcę”.

Dlaczego jednak dzisiaj młode muzułmanki zakładają chusty? Jest to na tyle powszechne we wszystkich społecznościach muzułmańskich, że w literaturze socjologicznej piszemy o new veiling movement[6]. Nierzadko dziewczęta są pierwszymi w rodzinie kobietami noszącymi hidżab. Decyzja o założeniu chusty jest często ich autonomicznym wyborem, rezultatem wielu przemyśleń. Wśród najważniejszych przyczyn muzułmańskie rozmówczynie wskazują motywy religijne i polityczne, jest to ich odpowiedź na falę islamofobii (zwłaszcza po 11 września). Zasłona stanowi społeczną legitymizację wkroczenia kobiet do sfery publicznej, do tej pory zarezerwowanej tylko dla mężczyzn, i jest wyrazem ich indywidualności i kulturowej tożsamości. Pozwala w zgodzie z wyznawanymi wartościami uczestniczyć w życiu ich społeczeństw. Wreszcie współcześnie dla części kobiet zasłona jest ich formą kontestacji kultury, która uprzedmiatawia kobietę, oceniając ją wedle fizycznej i seksualnej atrakcyjności; kultury, która wymusza bezwzględne podporządkowanie się wymogom zmieniającej się mody. Z drugiej strony – paradoksalnie – portale modowe i filmiki na YouTubie, relacjonując najnowsze trendy w upinaniu chust, przyczyniły się do tego, że chusty stały się elementem tej mody.

 

Muzułmanka w rodzinie i społeczeństwie

Islam nie kwestionował nigdy – jak podkreśla feministyczna socjolożka Fatima Mernissi – że kobieta ma duszę. Wszystkim wierzącym, mężczyznom i kobietom, Bóg przygotował „mieszkania przyjemne w ogrodach Edenu”. W sferze religijnej są oni równi. W surze Doświadczenie czytamy: „O Proroku! A kiedy przyjdą do ciebie kobiety wierzące złożyć ci przysięgę wierności [tj. chcąc zostać członkiniami gminy], iż nie będą dodawać Bogu żadnych współtowarzyszy, iż nie będą kraść, iż nie będą popełniać cudzołóstwa, iż nie będą zabijać swoich dzieci, iż nie będą przychodzić z oszczerstwem, (…) ani też nie będą się buntowały przeciwko tobie, w tym, co jest uznane – przyjmij ich przysięgę”[7].

Jednak pomimo równouprawnienia tak na płaszczyźnie eschatologicznej[8], jak i moralnej prawo podporządkowało kobietę mężczyźnie. Przyczyn tego należałoby szukać w historycznym kontekście powstania religii Allacha, u progu VII w. W surowym klimacie Półwyspu Arabskiego matka z dziećmi potrzebowała opieki. W ówczesnej patriarchalnej kulturze to mężczyzna zobowiązany był jej takiego wsparcia udzielić. W podobnych okolicznościach pojawia się w Koranie fragment akceptujący wielożeństwo. Wobec naruszenia równowagi demograficznej wskutek podbojów militarnych muzułmanie mogli poślubiać wdowy po swych towarzyszach, by zapewnić opiekę sierotom. Święta księga islamu wprawdzie dopuszcza poligamię, jednak ogranicza liczbę kobiet do czterech i stawia wymóg ich sprawiedliwego traktowania. Mamy tu raczej do czynienia z ograniczoną do wyjątkowych wypadków dopuszczalnością lub dyspensą od normy. Aby uzyskać takie przyzwolenie, muzułmanin musi okazywać w pożyciu małżeńskim sprawiedliwość. Związek z więcej niż jedną kobietą jest w razie niespełnienia wymogu sprawiedliwości niedopuszczalny. Dlatego wielu współczesnych interpretatorów uznaje ten warunek za niespełnialny, co oznacza w praktyce zakaz wielożeństwa. Znalazło to wyraz w oficjalnych orzeczeniach prawnych np. w Tunezji czy Turcji. Kobieta może również zabezpieczyć się przed wielożeństwem w klauzuli do umowy ślubnej, i prawo to zostało także wpisane w ustawy w większości państw muzułmańskich. Organizacje kobiece prowadzą wiele kampanii informacyjnych, które mają uświadomić kobietom ich prawa[9]. Wiele aktywistek, proponując zabezpieczenie się przed poligamią w kontrakcie małżeńskim, podkreśla, że kobieta znająca swoje prawa jest swoją najlepszą obrończynią.

Islam – podobnie jak inne religie – szczegółowo reguluje ekspresję seksualności. Dusza i rozum – najcenniejsze dary Boga – mogą rozwijać się w pełni jedynie wtedy, gdy potrzeby i pragnienia ciała zostaną zaspokojone.

W dziele Ożywienie nauk religii, którego autorem jest jeden z najwybitniejszych teologów muzułmańskich Al-Ghazali, czytamy: „Pożądanie seksualne jako przejaw Bożej mądrości ma, poza swoją jawną funkcją, jeszcze inną; kiedy ktoś poddaje się pożądaniu i zaspokaja je, znajduje w tym rozkosz, która nie miałaby sobie równych, gdyby mogła trwać dłużej. Jest to przedsmak rozkoszy, jakiej ludzie doznają w Raju. Po cóż byłoby jej obiecywanie, jeśli nikt nie znałby jej smaku (…). Ta ziemska rozkosz, niedoskonała, gdyż ograniczona w czasie, jest dla człowieka silną motywacją. Skłania go do skosztowania i sięgnięcia po rozkosz doskonałą, wieczną. Dzięki niej człowiek darzy uwielbieniem Boga”[10].

Islam nie tylko pozwala, ale i zachęca do intymnych kontaktów, zarówno dla prokreacji, jak i dla przyjemności. Uznając próżność walki z seksualnymi popędami, próbuje wtłoczyć je w społecznie akceptowane ramy. Idea dziewictwa i kobiecej przyzwoitości zawsze były potężnymi narzędziami patriarchatu stojącymi na straży prawowitego pochodzenia spadkobierców mężczyzny. W islamie zachowanie czystości wymusza się zewnętrznymi działaniami, takimi jak odosobnienie czy zasłona. Amerykański socjolog George Murdock dzieli społeczeństwa na dwa typy. Te, które uczą respektu dla reguł seksualnego współżycia dzięki głębokiemu zinternalizowaniu ograniczeń seksualnych w procesie wychowania, i te, które poszanowanie tych reguł forsują poprzez zewnętrzną kontrolę, odosobnienie, zasłanianie ciała itp. Socjolożka z Maroka Fatima Mernissi zauważa jednak, że nie tyle chodzi tutaj o mechanizmy internalizacji norm, ile o koncepcję kobiecej seksualności. W islamie, w opinii tej marokańskiej uczonej, ma ona bardzo dynamiczny, aktywny charakter. W centrum muzułmańskiej etyki seksualnej stoi pojęcie fitna: sztuka uwodzenia, czar, pokusa. Mężczyzna, choć świadomy oddziaływania powabu kobiety, pozostaje wobec niego całkowicie bezradny i bezwolny. Ta uwodzicielska moc pozostawiona poza kontrolą może rozpętać siły anarchii i chaosu zagrażające stabilności muzułmańskiego ładu. Jako najlepsze rozwiązanie tak skomplikowanej sytuacji jawi się wprowadzenie hidżabu i segregacji płci w przestrzeni publicznej. Ukryta za zasłoną muzułmanka staje się istotą nieodstępną, aseksualną. „Muzułmańska seksualność jest terytorialna – zauważa Fatima Mernissi – mechanizm regulujący ją precyzyjnie rozmieszcza obie płcie w przestrzeni społecznej i wypracowuje rytuały rozwiązywania sprzeczności wynikających z nieuniknionego krzyżowania się przestrzeni kobiecych i męskich”[11].

Wyraźnie zdefiniowane kulturowo granice wytyczające miejsca właściwe dla poszczególnych płci w przestrzeni wpływają także na pozycje kobiet i mężczyzn w życiu politycznym czy ekonomicznym. Doświadczenia okresu modernizacji i industrializacji Bliskiego Wschodu, gdy wykonywanie wielu zawodów wiązało się z wkroczeniem w sferę publiczną, pokazały, że kulturowy nacisk położony na izolację płci utrudniał obecność kobiet na rynku pracy. Lata te jednak rozluźniły sztywne definicje ról płciowych.

 

Muzułmanki na rzecz zmiany

Ruch na rzecz zmiany statusu kobiety w rodzinie i społeczeństwie narodził się w krajach muzułmańskich na przełomie XIX i XX w. Od początku żądał spełnienia postulatów kobiecych w ramach niepodległych państw. Najczęściej podnoszono żądania: prawa do edukacji i pracy, praw politycznych oraz reformy statusu kobiety w rodzinie i małżeństwie. Aktywność kobiet w ruchu antykolonialnym legitymizowała instytucjonalizujący się ruch kobiecy w oczach zarówno opinii publicznej, jak i politycznych elit. A skala ich zaangażowania imponuje do dziś. Grupy aktywistek organizowały bojkoty towarów kolonialnych, zakładały szkoły i szpitale, ale także brały udział w publicznych demonstracjach.

Od początku w debacie na temat miejsca, roli i praw kobiet, która toczyła się w muzułmańskiej wspólnocie, można wyróżnić dwa nurty. Pierwszy, nierzadko inspirowany kontaktami z międzynarodowym ruchem feministycznym, pragnął niezależnego społeczeństwa na wzór zachodni. Daleki od jednorodności nurt ten, przekraczając nierzadko granice społeczności religijnych, głosił konieczność uporządkowania relacji między państwem a religią. Grono jego zwolenniczek stanowiły przede wszystkim przedstawicielki wyższych sfer, jak np. założycielka Egipskiej Unii Feministycznej Huda Asz-Szarawi. Gdy przybyła z konferencji kobiecej w Rzymie na główny dworzec w Kairze w 1923 r., zeszła na stopnie pociągu i ściągnęła chustę.

Drugi nurt poszukiwał drogi do upodmiotowienia kobiety i jej emancypacji w kategoriach własnej kultury. Wybitną przedstawicielką tego kierunku myślenia w pierwszej generacji działaczek ruchu kobiecego była Malak Hifni Nassef. Zabierając głos w dyskusji na temat muzułmańskiej zasłony, obnażała dyskryminujący charakter niektórych wystąpień reformatorskich: „Którą drogą mamy pójść, za jaką grupą podążyć? Większość kobiet ciągle doświadcza opresji płynącej z niesprawiedliwości mężczyzn, którzy w swoim despotyzmie nieustannie wydają nam polecenia i zakazy, tak że teraz już nie mamy własnej opinii o nas samych. (…) Jeśli polecą nam założyć zasłonę, zakładamy ją, jeśli nakażą ją ściągnąć, ściągamy, jeśli zapragną, żebyśmy uczyły się, to zrobimy to. (…) Trudno się dziwić, że nieufność w nas wzbudzają ci, którzy są dziś tak despotyczni w wyzwalaniu nas, jak niegdyś byli w zniewalaniu. Musimy być ostrożne wobec wszelkiego despotyzmu”[12]. Wśród najważniejszych osiągnięć okresu pokolonialnego wymienić należy powszechny dostęp do edukacji[13] i otwarcie dróg awansu dla wykształconych kobiet głównie w administracji państwowej i edukacji. Pomimo wielu wątpliwości co do jakości owego sukcesu konsekwencje tego faktu trudno przecenić. Edukację kobiet – dzięki której uzyskały one zupełnie nowe spojrzenie na własną sytuację społeczną – uważa się za jeden z najistotniejszych czynników społecznej zmiany. Daleko bardziej spektakularny niż to miało miejsce w Europie, bo na Bliskim Wschodzie procesy te zachodziły znacznie szybciej. Dziś na wielu uczelniach w krajach muzułmańskich przeważają studentki.

Poprzez dostęp do edukacji po raz pierwszy kobiety jako grupa stały się nie tylko przedmiotem, ale podmiotem analizy świętych tekstów, a sprzyjająca im interpretacja stała się częścią publicznej debaty.

Wzrastające aspiracje kobiet, pragnienie pełnego uczestnictwa w życiu społecznym i politycznym, coraz większa rzesza wykształconych muzułmanek, które odnajdują w świętych tekstach uzasadnienie swoich praw, tworzą pejzaż współczesnego islamu.

Do najważniejszych postulatów ruchów kobiecych należą: zmiana prawa rodzinnego tak, by odpowiadało międzynarodowym standardom; kryminalizacja przemocy domowej i innych form przemocy wobec kobiet; szerszy dostęp do rynku pracy i udziału w strukturach władzy. Już blisko dwie dekady temu I Międzynarodowa Konferencja Arabskich Ruchów na rzecz Praw Człowieka uznała prawa kobiet za integralną część praw człowieka, podkreślając, że: „Prawdziwa równość między kobietami i mężczyznami daleko wykracza poza formalną równość w dziedzinie prawa, obejmuje zmianę optyki i skonfrontowanie się ze stereotypami na temat kobiet. Dlatego wymaga nie tylko wszechstronnej rewizji ustawodawstwa, przede wszystkim prawa cywilnego, ale także analizy i wprowadzenia poprawek do programów szkolnych oraz krytycznej analizy dyskursu medialnego”[14].

Działania ruchów kobiecych odgrywają kluczową rolę w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, wpływając na kształt życia politycznego w swoich krajach: „Kobiety Bliskiego Wschodu rzucają wyzwanie powszechnym opiniom i prawnym kodeksom odnoszącym się do sfery publicznej i prywatnej, żądają większego dostępu do sfery publicznej, pełnoprawnego i równego uczestnictwa w narodowej wspólnocie, równych praw w rodzinie. Te kobiece żądania obywatelskich, politycznych i społecznych praw mogą nie tylko zwiększyć zakres praw dla kobiet, ale także całkowicie odmienić politykę i zredefiniować obywatelstwo w świecie arabskim”[15].

 

Na zakończenie

Warto zacytować Lilę Abu-Lughod, która w artykule Muzułmanka – siła obrazu i groźba litości pisze: „Można pragnąć dla kobiet sprawiedliwości, ale czy jesteśmy w stanie zaakceptować to, że mogą istnieć rozmaite idee sprawiedliwości, a różne kobiety mogą wybrać przyszłość inną niż ta, którą my uważamy za najlepszą? I że wybory, przed którymi stoją, to wynik różnych sytuacji, w których znalazły się przy naszym przemożnym udziale? Mój wniosek jest taki, że jeżeli interesuje nas sytuacja kobiet, które nie należą do białej zachodniej klasy średniej, nie powinniśmy się zajmować kwestią zasłon ani wołać o wybawienie, lecz zająć się tym, co robić, by świat stał się bardziej sprawiedliwy. Mój postulat poszanowania różnicy nie jest tym samym co stanowisko relatywizmu kulturowego – zgodnie z którym wszystko, co się dzieje bądź stanowi element jakiejś kultury, należy zostawić w spokoju – bo nie uwalnia nas, ludzi żyjących w uprzywilejowanej i panującej części świata, od pytania o naszą odpowiedzialność za sytuację, w której znaleźli się inni, oraz za stojące przed nimi wybory. Islamskie ruchy fundamentalistyczne wyrosły przecież w świecie ukształtowanym przez ingerencje mocarstw zachodnich w życie mieszkańców Bliskiego Wschodu. Pewne najbardziej konserwatywne i opresyjne wobec kobiet ruchy rozwinęły się na skutek interwencji Zachodu – np. CIA wpompowała 3 mld dolarów w radykalne ruchy w Afganistanie, mające obalić marksistowski rząd. Ten zaś przeprowadzał intensywną modernizację, której element stanowiła edukacja kobiet na skalę masową. Sądzę, że jeśli chcemy zajmować się kobietami – w tym muzułmankami – powinniśmy chyba zacząć pracę od siebie i sprawić, by polityka amerykańska i europejska stała się bardziej ludzka. Jeżeli zaś chcemy angażować się w odległych krajach, to tylko w takim duchu, aby wspierać tych, którzy działając w ramach swoich społeczności, stawiają sobie za cel poprawę warunków życia kobiet (i mężczyzn). Cokolwiek robimy, nasz punkt wyjścia powinien stanowić szacunek dla innych. Trzeba myśleć w kategoriach sojuszy, koalicji i solidarności, a nie wybawienia czy litości. Przede wszystkim zaś powinniśmy skończyć z biało-czarnymi wizerunkami muzułmanek”[16].

_

[1] F. Mernissi, Sny o wolności. Dzieciństwo w haremie, tłum. E. Skweres, Warszawa 2000, s. 173–174.

[2] L. Ahmed, Women and Gender in Islam. Historical Roots of a Modern Debate, New Haven–Londyn 1992,

  1. 65–66.

[3] S. Shaikh, Transforming Feminism: Islam, Women and Gender Justice, w: Progressive Muslims on Justice,

Gender, and Pluralism, red. O. Safi, Oksford 2005, s. 159.

[4] L. Ahmed, Women and Gender in Islam, dz. cyt., s. 152.

[5] S. Shaikh, Transforming Feminism, dz. cyt., s. 152–153.

[6] Na zjawisko to zwracają uwagę m.in.: J. Esposito, D. Mogahed, Who Speaks for Islam? What a Billion Muslims Really Think, Nowy Jork 2007; N. Göle, The Forbidden Modern. Civilization and Veiling, Michigan 1996; N. Göle, Muzułmanie w Europie. Dzisiejsze kontrowersje wokół islamu, tłum. M. Ochab, Kraków 2016.

[7] Koran, tłum. J. Bielawski, Warszawa 2008.

[8] W Koranie znajdziemy wiele opowieści znanych nam ze Starego Testamentu, m.in. historię grzechu pierwszych rodziców. Muzułmańska interpretacja nie kładzie jednak nacisku na winę Ewy jako tej, która dała się zwieść wężowi. Człowiek upada, bo jest człowiekiem. Upadek Adama i Ewy, grzech pierworodny, nie ma tak doniosłych konsekwencji jak w chrześcijaństwie.

[9] Przykładem takich działań była roczna kampania edukacyjna zatytułowana „Moje prawa” (Waraqati) przygotowana przez Centrum Studiów Kobiecych na Uniwersytecie Jordańskim, z którym współpracowałam w 2011 r. Odpowiedzi na 100 najczęściej zadawanych przez kobiety pytań dotyczących kwestii prawnych były dystrybuowane w postaci ulotek, zamieszczane na stronach internetowych kobiecych organizacji i czytane w radio przez znane aktorki. Całość projektu oparta była na kompleksowych badaniach wiedzy na temat praw kobiet wśród Jordanek.

[10] F. Mernissi, Beyond the Veil. Male-Female Dynamics in a Modern Muslim Society, Bloomington –

Indianapolis 1987, s. 29.

[11] Tamże, s. 137.

[12] L. Ahmed, Women and Gender in Islam, dz. cyt., s. 181–182.

[13] Pomimo niekwestionowanego sukcesu w dziedzinie rozwoju edukacji dziewcząt na przestrzeni

ostatnich dekad ciągle istnieją dysproporcje w dostępie do szkolnictwa w poszczególnych częściach Bliskiego Wschodu. W czołówce od wielu lat znajdują się naftowe państwa Zatoki, Jordania, Liban, Palestyńskie Tereny Okupowanie. Jemen czy Dżibuti ciągle stoją przed ogromnymi wyzwaniami wobec edukacji dziewcząt. Z kolei kraje o największej liczbie ludności, takie jak Egipt, Maroko i Sudan, nie mogą sprostać problemom wynikającym z gwałtownego przyrostu mieszkańców.

[14] V. Moghadam, Women, Citizenship, and Civil Society in the Arab World, w: Human Rights in the Arab World, Independent Voices, red. A. Chase, A. Hamzawy, Filadelfia 2006, s. 101.

[15] Tamże, s. 104.

[16] L. Abu-Lughod, Muzułmanka – siła obrazu i groźba litości, tłum. K. Bielińska, „Le Monde Diplomatique”,

polska edycja, 2009, nr 6 (40).

 

 


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter