70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Protestantyzm i polityka

Pastorem był poprzedni prezydent Niemiec Joachim Gauck, córką pastora jest Angela Merkel. Oboje pochodzą z NRD. Kościoły ewangelickie i teologiczne uczelnie stanowiły tam wyspę wolności i szkołę demokracji

Zamiar napisania na kilku stronach całościowej rozprawy na temat protestantyzmu i polityki wydawałby mi się zuchwalstwem. Dlatego zdecydowałem się na wybór perspektywy biograficznej, pisząc jako protestant, który w NRD wyrastał na ewangelickiej plebanii, nie mógł zdawać matury państwowej, studiował teologię na uczelniach kościelnych, a potem sam był jeszcze pastorem w tymże NRD: najpierw w jednej z gmin meklemburskich, a następnie jako kierownik ekumenicznego centrum edukacji i spotkań pod Magdeburgiem.

 

Religia i wolność

Ta część Niemiec, która należała do NRD, była tradycyjnie protestancka. Tu znajdują się miejsca związane z dziejami reformacji. Katolicy, których spotykałem w młodości, pochodzili najczęściej z rodzin przybyłych na teren późniejszej NRD w charakterze uciekinierów, „przesiedleńców” i „wypędzonych” z Kraju Sudeckiego lub Śląska.

„W tym miejscu stoję, nie mogę inaczej!” – tak brzmi zgodnie z przekazami jedna z najbardziej znanych sentencji Marcina Lutra, wypowiedziana przezeń, gdy przed Sejmem Rzeszy w Wormacji nie zgodził się odwołać swoich tez teologicznych, które doprowadziły później do reformacji – był to wielki akt odwagi i wolności. Luter bronił tego, co uznał za prawdę i za słowo Boże. Imponowało mi to już jako młodemu człowiekowi. Taka odwaga głoszenia prawdy w obliczu możnych tego świata wywiera wrażenie i budzi jakieś ciepłe uczucia. Na zamku w Wartburgu Luter przełożył Nowy Testament, a potem całą Biblię. Ów przekład zaliczać się będzie do najważniejszych czynników kształtujących dziś język niemiecki i niemiecką kulturę. — pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata