70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Afirmować i łączyć

Nauczanie Kościoła dotyczące osób homoseksualnych nie stanowi rdzenia orędzia Ewangelii. Jest ono ważne i znaczące, niemniej należy je interpretować w blasku Dobrej Nowiny. Chodzi o to, by osoby homoseksualne przede wszystkim usłyszały, że są kochane przez Boga, cenne w Jego oczach, że Bóg ich chce i zaprasza do intymnego przymierza.

Udział w tej ankiecie to dla mnie impuls, aby dokonać osobi­stego duszpasterskiego rachunku sumienia. Moją refleksję pragnę przedstawić w czterech punk­tach: szacunek dla osoby, której towarzyszę w roli duszpasterza, szacunek dla doktryny, szacunek dla osobistych decyzji oraz sza­cunek dla jedności Kościoła. To, co łączy te cztery filary w posłudze duszpasterskiej, ma swoje źródło w postawie szacunku. Jestem prze­konany, że delikatność i współczu­jące zrozumienie stanowi szansę na budowanie mostu, a nie barykady w duszpasterskiej relacji.

Za fundamentalne uważam pytanie, co jest celem życia ducho­wego. Papież Benedykt XVI w ency­klice Deus caritas est napisał: „Uwie­rzyliśmy miłości Boga – tak chrze­ścijanin może wyrazić opcję swego życia. U początku bycia chrześcija­ninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspek­tywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie”. Krótko mówiąc, celem życia duchowego jest żywarelacja z Bogiem, który jest Miło­ścią i Miłosierdziem. Relacja, która karmi się spotkaniem z Bogiem i w której urzeczywistnia się zba­wienie, stanowi wartość sama w sobie. Wzrostowi osobistej relacji konkretnej osoby z Bogiem ma służyć posługa duszpasterska, która realizuje się w duchowym towarzyszeniu. — pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata