70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Navigationes Biblicae Glosa (bio)bibliograficzna

Nie wystarczy powiedzieć: Biblia jest świętością w słowach. Trzeba mieć jeszcze odwagę powtórzyć za Żychiewiczem bolesną diagnozę współczesnej kultury.

Nie jest możliwe, by myśleć o Bogu bez świata; podobnie niemożliwe, abyśmy nabrali pojęcia o Jego trosce bez Biblii
Abraham Joshua Heschel

Z Biblią bywa podobnie jak z wielkim misterium przyrody. Bywa, że w nawoływaniach wodnych ptaków jest wiele z szelestu trzcin, a jednak wiemy, że istnieje przepaść pomiędzy żywym ptasim głosem a pogwarką badyli. W przyrodzie bywa tak, że najtrudniej zobaczyć to, co jest niczym nie zakryte, całkiem odsłonięte. W Biblii też
Tadeusz Żychiewicz

Rozpocząłem od przytoczenia myśli dwóch ludzi, których twórczość bodaj najmocniej wpłynęła wiele lat temu na moje biblijne lektury, na osobiste utwierdzenie się w przekonaniu, iż Biblia zajmuje się nie tyle tym, co boskie, ile tym, co ludzkie; że nie jest książką przeznaczoną do lektury, lecz dramatem, w którym należy wziąć udział. Dom Ojca Żychiewicza trudno nabyć nawet w najbardziej renomowanych antykwariatach, może więc pora na wznowienie tej publikacji? Parę lat temu próbowałem doprowadzić do jej wydania w wersji audiobooka dla niewidomych, niestety, przeszkody formalne okazały się nie do pokonania… Gdybym miał dołączyć do Heschela i Żychiewicza trzecią postać, która jest mi w tym względzie serdecznie bliska, niewątpliwie byłby to ks. prof. Wacław Hryniewicz. To jego prace: Nad przepaściami wiary, Dramat nadziei zbawienia czy Chrześcijaństwo nadziei były nie tylko dla mnie cenną osłodą w morzu goryczy „teologii” serwującej ludziom beznadzieję i lęk przed Bogiem. Myśl Hryniewicza wyrasta z autentycznie pokornej lektury Biblii, z poszanowania nie tylko człowieka, lecz całego stworzenia, z wiary w Boga cierpiącego (może lepiej: z zawierzenia Bogu cierpiącemu), wreszcie – z pragnienia bycia świadkiem dyskrecji Boga.

Inne teksty?… Poprzestanę na nieuporządkowanym wspomnieniu tych, nad którymi pochylam się ponownie także po to, by przybliżyć je studentom zainteresowanym problematyką biblijną (z oczywistych powodów pomijam opracowania stricte naukowe): dzieła kard. Gianfranca Ravasiego, zwłaszcza jego rozmyślania nad Psalmami i Księgą Koheleta – wynik kilkudziesięciu lat żmudnych studiów, zza których wyłania się troska o słowo Boże i ludzki wysiłek, aby je zrozumieć. Rozważania na piasku Alessandra Pronzato – mądre, skomponowane w nomadycznym duchu, studium o istocie modlitwy. Gesty Jezusa Franca Boscione – książka tyleż pożyteczna i popularnonaukowa, co obnażająca braki w polskiej literaturze przedmiotu na temat gestyki biblijnej. Siedem błogosławieństw Simona Tugwella – wyjątkowy zapis rekolekcji dotykający sedna przesłań ewangelicznych, w szczególności Kazania na górze. Dziesięć przykazań André Chouraqui’ego (autora jednego z najwybitniejszych w XX w. przekładów Biblii na język francuski, z którym można zestawić chyba tylko pracę nad tłumaczeniem Tory przez Bubera i Rosenzweiga na niemiecki oraz przez Roberta Altera na angielski), odsłaniająca na nowo sens Dekalogu w perspektywie nie tylko judaizmu i chrześcijaństwa, ale także islamu. Chrześcijaństwo religią żydowską Davida Flussera, ze znakomitym wstępem ks. Michała Czajkowskiego… Czas, który zostaje Giorgia Agambena – wyjątkowy komentarz do Listu do Rzymian, lektura tyleż wymagająca, co każdym akapitem prowokująca do dyskusji i filologicznych rewizji. Poza tragizmem Reinholda Niebuhra – kilkanaście esejów homiletycznych na temat zła, cierpienia i przewartościowania wartości. Pożądaj prawdy rabina Elijahu E. Desslera – subtelne i wnikliwe rozważania nad księgami Bereszit i Szemot. Nauczanie rabbiego Jeshuy Claude’a Tresmontanta – opowieść o Chrystusie w perspektywie myśli żydowskiej, zbiór myśli, który ukazał się dopiero parę lat temu, a winien w polskiej szacie językowej ujrzeć światło dzienne o wiele wcześniej (francuski oryginał ukazał się 40 lat temu). Księga Hioba Françoisa Chirpaza – wyjątkowe studium biblijne, dalekie od hermetycznej poetyki, ukazujące jedną z najtrudniejszych ksiąg Pisma św. jako poemat o nadziei.

Nie wystarczy powiedzieć: Biblia jest świętością w słowach. Trzeba mieć jeszcze odwagę powtórzyć za Żychiewiczem bolesną diagnozę współczesnej kultury: „Kohelecie, stary człowieku z Biblii, widziałeś wiele ludzkich bied. Lecz tej jednej ci oszczędzono: nie widziałeś, jak się ludzkie słowo szmaci”.

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter