Ursula K. Le Guin w sierpniu 1975 r. fot. John Berry/Fairfax Media/Getty Images
Agnieszka Gajewska styczeń 2026

Kojot i jeżozwierz

Ursula K. Le Guin w swoich powieściach science fiction podejmuje istotne tematy: kolonializmu, migracji, wykluczenia i niebinarności. Na marginesie tych narracji pokazuje nam społeczności, które przetrwały klęskę klimatyczną i żyją na śmietniku, jaki zostawiliśmy im w spadku.

Artykuł z numeru

Granice naszej prywatności

Granice naszej prywatności

Czytaj także

Navid Kermani

Zachód, w którym się urodziłem

Proza, poezja i przekłady Ursuli K. Le Guin inspirują od pięciu dekad feministki, ekologów, antropolożki, filozofki, a jej pomysły niejednokrotnie zostały rozwinięte w złożone koncepcje teoretyczne nowego materializmu. To pisarka uznana przez środowisko twórców fantasyscience fiction, uhonorowana wielokrotnie nagrodami Hugo i Nebula, a jej powieść Morski trakt nominowano do Pulitzera. O miejsce w kanonie nie musiała walczyć, a gdy niemal od razu po debiucie stała się ważną postacią świata literatury gatunkowej, pomagała innym pisarkom w publikacji ich fikcji spekulatywnych. Jej eseje i zaangażowanie także w życie naukowe oraz uczestnictwo w życiu literackim sprawiły, że stała się ikoną. W 2000 r. Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych uznała ją za „żywą legendę”, a jej znaczenia dla rozwoju prozy spekulatywnej nie da się zmierzyć wyłącznie liczbą epigonów. Tomy publikacji na temat jej twórczości onieśmielają – liczą kilkanaście tysięcy artykułów i rozdziałów w książkach, a w bibliotece uniwersytetu w Oregonie na opracowanie czekają jej korespondencja, notatki, manuskrypty. Każde kolejne pokolenie czyta od nowa korpus jej dzieł, obejmujący 36 powieści. O ile pod koniec lat 60. książka, która przyniosła jej sławę, czyli Lewa ręka ciemności, była istotnym punktem odniesienia w dyskusjach na temat macierzyństwa i emancypacji kobiet, o tyle w obecnej dekadzie wykreowany tam obraz planety Zima służy badaczom nowego materializmu do opisu świata bez owadów i bez ptaków, czyli świata, który nadejdzie.

Narracja i mniejszości

Urodziła się w Berkeley w 1929 r., w wiek nastoletni wchodziła więc podczas II wojny światowej. Przez większość dorosłego życia mieszkała na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, co znajduje odzwierciedlenie w jej twórczości, czasami nawet w tytule, jak chociażby w cyklu powieściowym Kroniki Zachodniego Brzegu. Jej fikcyjne światy, takie jak Orsinia (nawiązująca do środkowoeuropejskich korzeni rodzinnych), łączą się z osobistym doświadczeniem krajobrazów pamiętanych z dzieciństwa spędzonego w Kalifornii oraz z lasami, górami i dolinami Oregonu. Większość życia mieszkała z rodziną w Portland, w dwupiętrowym domu z widokiem na rzekę Columbia. Zmarła po krótkiej chorobie 22 stycznia 2018 r. w wieku 88 lat.

Francuskie nazwisko, budzące wiele rozterek fonetycznych, przyjęła po ślubie z Charles’em Le Guinem, którego poznała podczas studiów we Francji i za którego wyszła w 1953 r. Z nazwiska panieńskiego zachowała literę K, skrót od Kroeber, co w latach 50. – w Berkeley, gdzie dorastała – pozwalało od razu zidentyfikować ją jako córkę Alfreda L. Kroebera i pisarki Theodory Kroeber.

Postać ojca, sławnego antropologa, stanowiła przez dekady punkt wyjścia sposobu narracji Le Guin.

Chcesz przeczytać artykuł do końca?

Zaloguj się, jeden tekst w miesiącu dostępny bezpłatnie.

Zaloguj się