70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Zakaz noszenia chust w Europie

Mimo że zakrywanie twarzy z powodów religijnych okazuje się tak ilościowo niewielkim problemem, liczba polityków nawołujących do jego prawnego zakazania wzrasta.

Tradycja zasłaniania twarzy przez muzułmańskie kobiety budzi w Europie liczne kontrowersje i jest źródłem gorących debat, które niejednokrotnie kończyły się wprowadzaniem zakazu noszenia chust i zasłon albo ograniczeniami w ich dopuszczalności. W niniejszym tekście chciałabym przyjrzeć się argumentom zwolenników podobnych zakazów. Czy wszystkie przytaczane przesłanki są słuszne? A może muzułmankom odmawia się prawa głosu w procesie legislacyjnym? W końcu – czy w tych przypadkach, kiedy sprzeciw wobec chust ma przekonujące podstawy, zawsze potrzebujemy wprowadzania nowych regulacji prawnych?

Chciałabym przeanalizować także główne wątki pojawiające się w wypowiedziach przeciwników zasłaniania twarzy. Czy ich sprzeciw wypływa naprawdę z troski o równouprawnienie płci, czy może raczej jest próbą wykorzystania sporu do swoich celów? Zakazywanie muzułmankom zasłaniania twarzy jest źródłem daleko idących reperkusji i zakorzenia nas w dyskursie krytycznym wobec zasłon. Zostawiam na boku pytanie o to, czy zachodzi tu pogwałcenie wolności religijnych, ponieważ kwestia ubioru kobiet jest dyskusyjna także dla samych wyznawców islamu. Jednak należy zwrócić uwagę, że omawiane zakazy ograniczają wybory kobiet dotyczące tego, jak chcą wyrażać na zewnątrz swoją tożsamość. Zgadzam się z argumentem mówiącym, że zakrywanie twarzy przez muzułmanki może utrudniać aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Nie zmienia to jednak faktu, że prawne zakazywanie pewnych rodzajów kobiecego ubioru nie tylko uderza w równość płci, ale także wzmacnia islamofobię wobec jednej z nich.

 

Argumenty zwolenników zakazów

Muzułmanki mieszkające w Wielkiej Brytanii nie zawsze były tak skrupulatne w wypełnianiu religijnych zaleceń dotyczących ubioru. W pierwszym pokoleniu zazwyczaj nosiły chustę zwaną dupatta, którą narzuca się luźno na głowę i która nie musi zakrywać wszystkich włosów. Co więcej, dupatta była często noszona jako część salwar kamiz, czyli tradycyjnego stroju z krajów Azji Południowej składającego się z szerokich, workowatych spodni i luźnej tuniki. Drugie i trzecie pokolenie muzułmanek wykazywało jeszcze bardziej swobodne podejście do ubioru, regularnie rezygnując z jakiegokolwiek nakrycia głowy. Dopiero fala nastrojów antyislamskich po atakach na World Trade Centre i zamachu bombowym w londyńskim metrze doprowadziła do masowego wzrostu liczby muzułmanek (także tych urodzonych w Wielkiej Brytanii) noszących w szkołach, na uczelniach i w miejscach pracy chusty (hidżab) lub nawet odzienie zakrywające całe ciało (dżilbab) i chustę. Niewielki odsetek muzułmanek zdecydował się też na zasłonę twarzy (nikab) lub burkę – długą szatę zakrywającą całe ciało od czubka głowy po stopy, w tym twarz[1]. Ta zmiana nie jest niczym zaskakującym. Zazwyczaj właśnie tak się dzieje – kiedy jakaś grupa czuje się zagrożona, jej reakcja polega często na bronieniu swojej kultury bądź religii w sposób widoczny dla otoczenia, co pociąga za sobą większe przywiązanie do tej kultury czy religii. Jednocześnie taka publiczna manifestacja tożsamości stała się katalizatorem presji społecznej skierowanej wobec wielu muzułmanek mieszkających w Wielkiej Brytanii i innych krajach Europy, od których oczekuje się, że wybiorą drogę podporządkowania się i nie będą bronić autonomii swoich życiowych wyborów. Podczas gdy większość społeczeństwa wykazuje tendencję do postrzegania muzułmanek jako społecznie odizolowanych, bardziej gorliwe grupy wyznawców islamu zarzucają tym kobietom, które rezygnują z tradycyjnych ubiorów, że nie są prawdziwymi muzułmankami.

Noszenie nikabu, czyli zasłony twarzy, stało się źródłem gorących emocji i kontrowersji w krajach europejskich, a niektórzy z polityków postanowili zakazać tej praktyki. W pewnych krajach muzułmańskich narzuca się kobietom zasłanianie twarzy. Kiedy muzułmanki stają się niewidoczne i anonimowe, mężczyźni nie czują się przez nie kuszeni, co uwalnia ich od ciężaru moralnej odpowiedzialności za swoje dążenia. Jednak noszenie zasłon może być również uważane za czynnik ograniczający kobiecą wolność i możliwości przemieszczania się.

Niektórzy politycy wierzą, że pozwalanie, aby kobiety nosiły nikaby w krajach zachodnich, jest tożsame z zaakceptowaniem nakazów religijnych, które spychają kobiety na margines społeczeństwa i czynią je niewidzialnymi.

Elementy komunikacji niewerbalnej takie jak choćby wyraz twarzy odgrywają niebagatelną rolę w tworzeniu relacji społecznych i z tego powodu można uznać, że zasłona twarzy może ograniczać aktywność społeczną czy ekonomiczną jednostki. Jednak niektóre z kobiet zasłaniających twarz zbijają ten argument, mówiąc, że w dzisiejszych czasach, kiedy relacje ze światem w coraz większym stopniu budujemy przez takie media jak Internet, komunikując się za pomocą Facebooka, Twittera, e-maili i forów internetowych, pokazywanie twarzy ma o wiele mniejsze znaczenie niż we wcześniejszych dekadach, kiedy podstawą komunikacji z drugim człowiekiem było spotkanie twarzą w twarz. Dalej dowodzą one, że wielu użytkowników Internetu także ukrywa swoją tożsamość, a mimo to nie nakłada się na nich obowiązku ujawniania wizerunku ani tego, kim są. Z tego punktu widzenia niezrozumiałe może się wydawać, z jakiego powodu taki nacisk kładziony jest na ograniczanie anonimowości właśnie w przypadku muzułmanek.

Dlaczego więc politycy, media i niektórzy przedstawiciele społeczeństwa przywiązują tak nieproporcjonalnie dużą wagę do ubioru muzułmanek? Najczęściej powtarzane uzasadnienia dla zakazów noszenia chust i zasłon są irracjonalne. Niektórzy utrzymują, że zakrywanie twarzy stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, mimo że muzułmanki zdejmują zasłony podczas identyfikacji na uczelniach, w bankach czy na lotniskach[2]. Przywoływanie w tym miejscu tak dziwnych przykładów jak ucieczka Mohammeda Ahmeda Mohameda, który ubrał się w burkę, żeby zmylić pościg, i dowodzenie, że mężczyźni będą masowo przebierać się za muzułmanki, pachnie obłudą[3]. Zwolennicy zakazów przekonują także, że brak możliwości zobaczenia czyjejś twarzy stanowi barierę dla integracji[4]. I choć przyznać należy, że rzeczywiście noszenie zasłony może utrudniać komunikację, a przez to pełne uczestnictwo w życiu społecznym, to jednak zakazywanie kilku tysiącom europejskich muzułmanek zakrywania twarzy nie sprawi, że pozostałe muzułmanki, które nie noszą chust i zasłon, będą integrować się łatwiej w państwach zachodnich. Gdyby powyższy argument był podnoszony ze szczerej troski o integrację, widzielibyśmy, jak politycy głoszący takie stanowisko walczą z prawdziwymi przeszkodami stojącymi na drodze integracji – czyli z wysokim bezrobociem i licznymi formami dyskryminacji muzułmanek[5].

Debata wokół zakazów noszenia chust i zasłon w przestrzeni publicznej często jest ukazywana jako „wyzwalanie muzułmanek z ucisku”. Okrycia noszone przez muzułmanki ze względów religijnych są jednocześnie częścią ubioru obowiązującego kobiety w takich krajach jak Afganistan, Arabia Saudyjska czy Iran i dlatego wiele osób na Zachodzie postrzega je jako symbol podporządkowania. Choć kulturowo jest to zjawisko obce dla wielu Europejczyków, europejskie muzułmanki niejednokrotnie dobrowolnie decydują się na noszenie chust, a niekiedy nawet na zakrywanie twarzy. Niewątpliwie mogą zdarzać się sytuacje, w których kobieta jest nakłaniana lub zmuszana do noszenia tradycyjnego stroju, jednak wciąż dla wielu osób jest to dobrowolny wybór dokonywany z rozmaitych względów. Jedne muzułmanki uważają noszenie chusty lub zasłony za swój religijny obowiązek, dla innych będzie to nieobowiązkowe zachowanie mające zbliżyć je do Boga, jeszcze inne chcą po prostu poprzez ubiór wyrazić swoje przekonania polityczne lub upodobania stylistyczne, a dla niektórych będzie to tylko chwilowa fanaberia. Wiele muzułmańskich kobiet twierdzi, że czują się wyzwolone dzięki zasłonie. I mniej istotne jest to, że takie wyznanie może być trudne do zrozumienia. Nie ma znaczenia, że niektórzy odbierają zasłanianie twarzy jako przytłaczające, przerażające czy obraźliwe, ponieważ jest to dla nich zjawisko obce. Podczas debaty w Izbie Gmin zorganizowanej z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet jeden z parlamentarzystów, Philip Hollobone, powiedział: „To jest Wielka Brytania. Nie jesteśmy krajem muzułmańskim. Zakrywanie twarzy w miejscach publicznych jest dziwne, a dla wielu osób wręcz przytłaczające i obraźliwe. Zupełnie poważnie uważam, że powinniśmy rozważyć wprowadzenie zakazu noszenia nikabu i burki w miejscach publicznych”[6]. Takie argumenty nie są wystarczające, żeby usprawiedliwić prawne zakazywanie tradycyjnych strojów. A jednak wciąż widzimy, że prace nad podobnymi ustawami trwają w wielu europejskich krajach i niejednokrotnie skutkują wprowadzaniem zakazów. Takie rzeczy dzieją się dziś i zdaje się zupełnie nie mieć znaczenia fakt, że ogromna większość muzułmanek nie zakrywa twarzy[7].

Istotne jest też to, że debaty wokół omawianych zakazów opierają się na niepopartych faktami przypuszczeniach na temat doświadczeń i motywów kierujących kobietami, które zakrywają twarz. W procesie legislacyjnym prowadzącym do zakazów nikt nie zadaje sobie trudu, żeby przeprowadzić konsultacje z zainteresowanymi. We Francji np. wprowadzenie zakazu zakrywania twarzy przez muzułmanki było poprzedzone opublikowaniem raportu przez komisję parlamentarną. Dokument stworzono po wysłuchaniu 200 świadków i ekspertów. Do tego grona komisja nie zaprosiła ani jednej kobiety faktycznie noszącej zasłonę twarzy. Kenza Drider, która do takich muzułmanek należy, mogła złożyć swoje zeznania przed komisją tylko dlatego, że sama się tego domagała[8]. To ważne, żeby ustawodawcy mieli pełną wiedzę na temat potrzeb i interesów mniejszości, kiedy uchwalają prawo odnoszące się do tych grup. Muszą też działać bezstronnie, co zakłada podejmowanie świadomych wyborów w oparciu o rzetelne informacje. Odmowa bezstronnego postępowania jest jednoznaczna z wysłaniem komunikatu do muzułmanek, że stanowią one w społeczeństwie grupę marginalną i nie są jego pełnoprawnymi członkami[9].

Ilu kobiet dotyczy właściwie problem omawianych zakazów? Nie istnieją oficjalne statystyki, a te liczby, które są przytaczane, opierają się raczej na przybliżeniach, jeśli nie na wyolbrzymieniach. W Holandii np. dokładna liczba kobiet noszących zasłony nie jest znana, a szacunkowe dane podają różne wartości, poczynając od kilkudziesięciu, a kończąc na 300 osobach z całej populacji wyznawców islamu liczącej 900 tys. ludzi[10]. W Belgii mówi się o kilkuset kobietach na 650 tys. muzułmanów[11]. We Francji podaje się liczby od 367 do 2000 kobiet zasłaniających twarz spośród wszystkich 5 mln wiernych[12]. W Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka 2,7 mln muzułmanów, nie próbowano szacować, ile kobiet nosi zasłony, jednak uważa się, że chodzi raczej o setki bądź tysiące, ale zdecydowanie nie o dziesiątki tysięcy[13]. Mimo że zakrywanie twarzy z powodów religijnych okazuje się tak nikłym problemem, liczba polityków nawołujących do jego prawnego zakazania wzrasta.

 

Czołowi europejscy przeciwnicy zakrywania twarzy

W kwietniu 2011 r. Francja, która wcześniej, w 2004 r., już wprowadziła zakaz noszenia w szkołach symboli religijnych (także chust), stała się pierwszym europejskim krajem prawnie wykluczającym zakrywanie twarzy w przestrzeni publicznej[14]. Uchwalenie zakazu utorowało drogę innym państwom, takim jak Belgia czy Holandia, które wprowadziły podobne regulacje[15]. Co prawda, reszta Europy postanowiła nie zmieniać swoich praw na poziomie ogólnokrajowym, ale rozważano wprowadzenie rozwiązań lokalnych. I tak np. w Niemczech połowa z 16 landów zakazuje noszenia chust i zasłon twarzy nauczycielkom. Hesja jest pierwszym krajem związkowym, który zakaz rozciągnął na wszystkie urzędniczki[16]. Co prawda, można utrzymywać, że zasłona zakrywająca twarz jest w przypadku takich stanowisk nieodpowiednim strojem, ale trudno zrozumieć, w jaki sposób chusta narzucona na włosy mogłaby utrudniać urzędniczkom wykonywanie ich obowiązków służbowych. Niektóre hiszpańskie miasta, w tym Barcelona, także zakazały noszenia zasłon twarzy w miejscach publicznych, choć trzeba zaznaczyć, że prawo zostało uznane przez Sąd Najwyższy w lutym 2013 r. za niekonstytucyjne[17].

Czy ubiór muzułmanek może stanowić zagrożenie dla zachodniego stylu życia, czy może raczej trzeba patrzeć na omawiane zakazy jako na próbę zdobycia przez polityków kilku punktów w sondażach? Fala islamofobii przetaczająca się przez Europę skłania polityków do prześcigania się w pokazywaniu, kto jest bardziej stanowczy wobec muzułmanów. Warto zauważyć, że w tej szeroko zakrojonej kampanii przeciwko zasłonom prym wiodą mężczyźni (z wyjątkiem Pii Kjarsgaard, założycielki skrajnie prawicowej Duńskiej Partii Ludowej)[18]. Są to m.in. Nicolas Sarkozy z prawicowej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (Francja), Denis Ducarme z centroprawicowego Ruchu Reformatorskiego (Belgia) czy przedstawiciele ugrupowań skrajnie prawicowych, tacy jak Geert Wilders z Partii Wolności (Holandia), Heinz-Christian Strache z Wolnościowej Partii Austrii, Oskar Freysinger ze Szwajcarskiej Partii Ludowej i Mazyar Keshvari z norweskiej Partii Postępu[19]. Mimo że w Wielkiej Brytanii zakaz noszenia chust i zasłon twarzy ostatecznie nie został wprowadzony w życie, to również tam możemy zauważyć podobne zjawisko – najbardziej aktywni w debacie politycznej byli mężczyźni Nick Griffin ze skrajnie prawicowej Brytyjskiej Partii Narodowej, Nigel Farage, lider prawicowej populistycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, oraz Philip Hollobone z centroprawicowej Partii Konserwatywnej[20]. Hollobone złożył nawet w parlamencie projekt ustawy zakazującej noszenia zasłon, jednak jego propozycja nie wyrażała stanowiska Partii Konserwatywnej, a co za tym idzie, nie zyskała poparcia potrzebnego do dalszego procedowania dokumentu.

Rzuca się w oczy, że mężczyźni najgłośniej sprzeciwiający się zasłonom twarzy w przestrzeni publicznej pochodzą z ugrupowań prawicowych i skrajnie prawicowych. Ich propaganda jest na tyle skuteczna, że nawet ludzie, którzy wcześniej nie interesowali się w ogóle kwestią chust i zasłon, stopniowo radykalizują swoje poglądy. W 2014 r. kolejny mężczyzna, tym razem z brytyjskiej koalicji rządzącej, nawoływał do narodowej debaty dotyczącej zasłon. Brytyjski parlamentarzysta Jeremy Browne, członek Liberalnych Demokratów i podsekretarz stanu, stwierdził, że należy rozważyć wprowadzenie zakazu zakrywania twarzy w szkołach i miejscach publicznych[21].

Zamiast pozwalać na rozkwit tego typu skrajnie prawicowej retoryki w polityce, rządzący powinni usuwać okoliczności sprzyjające głoszeniu podobnych poglądów. Na szczęście nadal możemy postrzegać głosy opowiadające się za zakazami jako marginalne dla brytyjskiej debaty politycznej. Jednak kryzys ekonomiczny, cięcia w świadczeniach socjalnych oraz wzrost bezrobocia i biedy skłaniają wyborców do wyrażania swojego rozczarowania rządzącymi w całej Europie. Korzystają na tym partie skrajnie prawicowe, które jeszcze bardziej podsycają ksenofobię, winą za problemy społeczne i gospodarcze obciążając imigrantów. Partie pozostające przy władzy zamiast podważać prawicową retorykę, zaczynają flirtować z prawicowymi postulatami i wykorzystywać lęki społeczne do swoich celów. Brytyjska koalicja rządząca rozpoczęła np. kampanię, w której użyto billboardów przewożonych samochodami, aby nakłaniać imigrantów do wyjechania tam, skąd przybyli. Słowa „wracać do domu” mogą przypominać slogany, którymi rasiści próbują zastraszać mniejszości[22]. Pozycja prawicowych polityków, którzy pokazują siebie jako jedynych obrońców „białej klasy pracującej”, umacnia się, a oni sami stają się coraz bardziej akceptowani i szanowani. Szczególnie widocznie było to podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego, które odbyły się w maju 2014 r., a poprzedziła je kampania pełna rasistowskich i ksenofobicznych haseł. Wyniki pokazały, że politycy, którzy świadomie podsycają lęk i nienawiść do obcych, stali się pełnoprawną siłą polityczną wspieraną przez podatników[23].

Pomijając nieuzasadnione ataki prawicowych polityków, należy stwierdzić, że istnieją takie sytuacje, kiedy kontakt twarzą w twarz jest nieodzowny. Nauczyciele i uczniowie w szkole nie powinni ukrywać się za tradycyjnym strojem, nie tylko ze względów bezpieczeństwa. Brak kontaktu twarzą w twarz może bowiem utrudniać uczenie się i interakcje z rówieśnikami, a także ucznia z nauczycielami. Składanie zeznań w sądzie jest kolejną sytuacją, w której noszenie zasłony wydaje się niewłaściwe. Podczas przesłuchania twarz jest istotnym elementem komunikacji i powinna być widoczna, żeby umożliwić sędziom podjęcie słusznych decyzji. Dlatego rację miał brytyjski sędzia Peter Murphy, kiedy ogłosił, że muzułmanki muszą zdejmować zasłony podczas składania zeznań[24], i z tego samego powodu za niefortunne należy uznać decyzje nielicznych kobiet, które odmawiają ich zdjęcia w podobnych okolicznościach. Takie postępowanie tylko pogłębia negatywny obraz islamu, który z natury jest elastyczny w swoich nakazach. W każdym razie na wszystkie te uzasadnione wątpliwości można odpowiedzieć bez uciekania się do wprowadzania dyskryminujących przepisów. Kampania mająca na celu ograniczenie listy ubiorów dozwolonych w przestrzeni publicznej musi być więc wynikiem mizoginii i islamofobii, a nie – jak przedstawiają ją niektórzy – objawem troski o równouprawnienie.

Nie można walczyć w obronie praw kobiet, jednocześnie nakazując im, jak mają się ubierać. Mężczyźni, którzy zakazują pewnych strojów i narzucają określony sposób ubierania się, używają swojej własnej kultury do panowania nad ciałami kobiet. Nie ma znaczenia, czy to islamski radykał zakazuje kobiecie pokazywania twarzy w imię religii, czy mieszkaniec Zachodu odmawia jej prawa do manifestowania przez strój swojej tożsamości – w obu przypadkach relacje kształtowane są przez porządek patriarchalny.

Kiedy jakieś społeczeństwo kontroluje sposób ubierania się, kobiety zawsze są w nim pokrzywdzone w dużo większym stopniu niż mężczyźni.

Dzieje się tak dlatego, że to mężczyźni zazwyczaj kontrolują instytucje społeczne, polityczne i religijne, a także ustanawiają prawo. Mężczyźni używają swojej przewagi, żeby kontrolować kobiece ciała w sferze publicznej i prywatnej, często dyktując im, jak mają się ubierać[25]. Następnie kobiety są represjonowane, jeśli nie chcą przestrzegać zasad tworzonych przez mężczyzn. Taka sytuacja powtarzała się wielokrotnie w historii. Żydówki np. walczyły o prawo do zakładania modlitewnej chusty, którą narzucają na głowę modlący się mężczyźni. Kiedy ośmieliły się pokazać się w niej przed Ścianą Płaczu w Jerozolimie, mężczyźni rzucali w nie kamieniami, a policja je aresztowała[26]. W chrześcijańskim Malawi poprzedni prezydent zakazał kobietom nosić spodnie i spódnice. Mimo że prawo to zostało już zniesione, mężczyźni nadal atakują kobiety, które decydują się na taki strój. Podobnie dzieje się Kenii, RPA i Zimbabwe[27]. Nawet w państwach zachodnich kobiety nie mogły kiedyś nosić spodni. Ściśle rzecz ujmując, dwustuletni zakaz obowiązujący jeszcze niedawno w Paryżu został zniesiony dopiero w 2013 r. Regulacja wprowadzona w 1799 r. precyzowała, że każda kobieta pragnąca „ubierać się jak mężczyzna” musi ubiegać się o zgodę policji i przedłożyć zaświadczeni lekarskie zalecające pokazywanie nóg. Prawo było wprawdzie martwe przez dziesięciolecia, ale jego uchylenie doszło do skutku dopiero po kilku nieudanych próbach[28].

Warto zadać pytanie, dlaczego w jakimkolwiek społeczeństwie mężczyźni mieliby decydować, jakim językiem mówimy o tym, co noszą kobiety? Tocząca się obecnie debata nie powinna koncentrować się na tym, co kobiety mogą nosić lub nie, ale na zasadności męskiej dominacji w sferze decydowania o ubiorze. Kobiety padają ofiarami mizoginii przybierającej różne formy bez względu na to, jak się ubierają, jakiego są wyznania czy z jakiej kultury pochodzą.

 

Jak zakaz noszenia chust i zasłon wpływa na kobiety

Ludzie wyrażają swoją tożsamość na wiele różnych sposobów – poprzez swoje zachowanie, opinie, język, kulturę i wyznawane wartości. Ubiór jest zewnętrznym wyrazem ich wewnętrznego „ja”. Dlatego każdy powinien mieć wolność wyboru w kwestii stroju, jeśli tylko nie ogranicza przez to innym członkom społeczeństwa ich praw. W Europie kobiety chcące zakrywać twarz uważają, że zagrożona jest ich wolność religii i wyrażania swojej tożsamości. Choć tak naprawdę nie powinny one być stawiane w sytuacji, kiedy muszą dowodzić, że jest to pogwałcenie praw religijnych, skoro kwestia nikabu jest dyskusyjna nawet dla samych muzułmanów. Nie powinno mieć znaczenia, czy islam wymaga od kobiet zakrywania twarzy czy nie, ponieważ każdy powinien mieć wolność wyboru, co chce nosić, niezależnie od przesłanek, którymi się kieruje.

Pewna 24-letnia Francuzka wniosła sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, prosząc, by rozpatrzył kwestię zakazu zakrywania twarzy. Jednak 1 lipca 2014 r. Strasburg odrzucił jej argumentację i podtrzymał francuski wyrok zakazujący noszenia zasłony, twierdząc, że „twarz odgrywa istotną rolę w relacjach społecznych”[29]. Zakrywanie twarzy oczywiście na pewnym poziomie stanowi utrudnienie w komunikacji, ale trudno to uznać za wystarczający argument za wprowadzaniem zakazów. Wiele organizacji kobiecych i obrońców praw człowieka krytykowało wyrok Trybunału jako dyskryminujący i zbyt daleko idący. Komentatorzy wskazywali też, że – paradoksalnie – może on zwiększyć popularność chust i zasłon w Europie. Muzułmanki do tej pory musiały mierzyć się ze znaczną wrogością otoczenia, atakami słownymi i fizycznymi[30]. Ten wyrok może tylko wzmocnić islamofobię kierowaną w stronę kobiet, która – czy to w formie zawoalowanej, czy bardziej otwartej – stanowi czynnik negatywnie wpływający na ich jakość życia i zdrowie psychiczne. Orzeczenie Trybunału już zdołało rozpalić na nowo dyskusje w tych państwach, które rozważały wprowadzenie zakazów, jednak porzuciły te plany, obawiając się reakcji ze strony Trybunału Praw Człowieka. Debaty takie odżyły w Norwegii, Danii i Austrii.

W dzisiejszej Europie panuje klimat wrogości wobec muzułmanek zasłaniających twarz. Jakich rad można im udzielić? Niektórym kobietom udaje się znaleźć równowagę między wolnością osobistą i pełnym uczestnictwem w życiu społecznym. Po prostu wkładają nikab w pewnych sytuacjach, a w innych uznają, że uzasadnione jest jego zdjęcie. Jednak taką postawę reprezentuje nikła mniejszość. Te, które zdecydowały się nosić zasłonę, powinny rozważyć konsekwencje swojego wyboru, czyli ograniczenie życia społecznego i mniejszy dostęp do rynku pracy. Powinny również mieć świadomość, że ich decyzja może ściągać na wspólnotę muzułmańską nieufność otoczenia i chęć jej większego kontrolowania. Kobiety, które uważają zasłanianie twarzy za obowiązek religijny, powinny zastanowić się, jak bardzo uzasadniona jest ich opinia. Szczególnie że interpretacje Koranu są pisane przez mężczyzn i często służą ich interesom. Niezwykle istotne jest, żeby ciągle przypominać o prawie kobiet do samostanowienia o sobie i swoich ciałach, bez względu na zastrzeżenia, jakie można mieć wobec zakrywania twarzy. Jeśli chcemy, żeby kobiety i dziewczęta żyły w świecie, w którym będą mogły cieszyć się godnością i równością, ich ciała i emocje muszą należeć tylko do nich, a co za tym idzie, kobiety muszą móc ubierać się z taką samą swobodą jak mężczyźni.

_

Tłumaczyła Marzena Zdanowska

Copyright 2015 by Georgetown University Press. Shaista Gohir, Vail Ban in Europe. From „Georgetown Journal of International Affairs”: Winter / Spring 2015, Volume 16, No. 1, Anny Newby and Georgia Pelletier, Editors, pp. 24–32. Reprinted with permission. www.press.georgetown.edu

 

[1] F. Sikondari, Burka Ban: Why Muslim Women Cover Up, http://www.huffingtonpost.co.uk/fariha-sikondari/burka-ban-why-muslim-women-cover-up_b_5585196. html (dostęp: 15 lipca 2014).

[2] Birmingham college makes U-turn on face veil ban, https://www.theguardian. com/uk-news/2013/sep/13/birmingham-college-uturn-veil-ban (dostęp: 19 lipca 2014).

[3] Calls for tougher terror controls after “absurd” escape, http://www.itv.com/news/update/2013-11-05/boris-terror-suspects-should-be-watched-more-closely/, (dostęp: 5 sierpnia 2014).

[4] Full face veil: should it be banned in public places?, Internet, http://www.secularism.org.uk/full-face-veil-should-it-be-bann.html (dostęp: 5 sierpnia 2014).

[5] H. Furness, Women “remove hijabs to get work” as ethnic minorities face more discrimination, http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/9728869/Womenremove-hijabs-to-get-work-as-ethnic-minorities-face-more-discrimination.html (dostęp: 6 sierpnia 2014). Zob. także: Muslims discriminated against for demonstrating their faith, http://www.amnesty.org/en/news/muslimsdiscriminated-against-demonstrating-their-faith-2012-04-23 (dostęp: 9 sierpnia 2014).

[6] Hollobone introduces veil ban bill, http://www.islamophobiawatch.co.uk/hollobone-introduces- veil-ban-bill/ (dostęp: 15 września 2014).

[7] M. Malik, Full-face veils aren’t barbaric – but our response can be, http://www.theguardian.com/commentisfree/2013/sep/I7/fullface-veil-not-barbaric-debatemuslim-women (dostęp: 15 września 2014).

[8] E. Brems, Face Veil Bans in the European Court of Human Rights: The Importance of Empirical Findings, https://biblio.ugent.be/publication/4411976/file/4412002.pdf (dostęp: 8 listopada 2014).

[9] S. Ouald Chaib, Eva Brems, I, http://www.academia.edu/3361920/Doing_Minority_  Justice_Through_Procedural_Fairness_Face_Veil_Bans_in_Europe (dostęp: 8 listopada 2014). Zob. także Netherlands to ban burka, says anti-Islam MP, http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/netherlands/8035778/Netherlands-to-ban-burka-says-anti-Islam-MP.html (dostęp: 9 sierpnia 2014).

[10] The Islamic veil across Europe, http://www.bbc.co.uk/news/worldeurope-13038095 (dostęp: 6 sierpnia 2014).

[11] S. Kern, The Islamization of Belgium and the Netherlands in 2013, http://www.gatestoneinstitute.org/4129/islamization-belgium-netherlands (dostęp:15 września 2014).

[12] Women immigrant outreach groups steer clear of burqa debate, http://www.france24.com/en/20100309-women-immigrant-outreach-groups-steer-clearburqa-debate/ (dostęp: 10 sierpnia 2014).

[13] How many women wear the niqab in the UK?, http://www.theguardian.com/politics/reality-check/2013/sep/20/how-many-wear-niqab-uk (dostęp: 15 września 2014).

[14] French scarf ban comes into force, http://news.bbc.co.uk/2/hi/world/europe/3619988.stm (dostęp: 7 sierpnia 2014). Zob. także: A. Chrisafis, Full-face veils outlawed as France spells out controversial niqab ban, Internet, http://www.theguardian.com/world/2011/mar/03/niqab-ban-france-muslim-veil (dostęp: 7 sierpnia 2014).

[15] J. Flo, J. Vrielink, The constitutionality of the Belgian burqa ban, https://www.opendemocracy.net/jelle-flo-jogchum-vrielink/constitutionality-of-belgianburqa-ban (dostęp: 7 sierpnia 2014). Zob. także: K. Nikolas, Netherlands to ban the burqa in 2013, http://www.digitaljournal.com/article/318703 (dostęp:8 sierpnia 2014).

[16] Germany: Headscarf Bans Violate Rights, http://www.hrw.org/news/2009/02/26/germany-headscarf-bans-violate-rights (dostęp: 8 sierpnia 2014).

[17] The Islamic veil across Europe, dz. cyt.

[18] J.G. Andrade, Denmark may enact French niqab ban, http://www.muslimnews.co.uk/newspaper/islamophobia/denmark-may-enact-french-niqab-ban/ (dostęp: 9 sierpnia 2014).

[19] Nicolas Sarkozy pushes for burqa ban in France, http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/france/6556300/Nicolas-Sarkozy-pushes-for-burqaban-in-France.html (dostęp: 8 sierpnia 2014). Zob. także Belgian Parliamentary Panel Approves Draft Law Banning Full Veil In Public, http://www.rferl.org/content/BelgianParliamentaryPanel/1999090.html (dostęp: 10 sierpnia 2014), Dutch to Ban Full-Face Veils, http://www.nytimes.com/2011/09/17/world/europe/dutch-to-ban-full-face-veils.html?_r=0 (dostęp: 8 sierpnia 2014), Austrian far-right party makes Islamophobic poster, http://www.worldbulletin.net/news/140006/austrian-far-right-party-makes-islamophobic-poster (dostęp: 10 sierpnia 2014), Swiss Muslims Stand Against Islamophobia, http://english.irib.ir/news/world/europe/item/156730-swiss-muslims-stand-against-islamophobia (dostęp: 8 sierpnia 2014), Norway braced for new burqa ban debate, http://www.thelocal.no/20140702/norway-braced-for-burqa-ban-debate (dostęp: 9 sierpnia 2014).

[20] M. Hassan, Thinly veiled threat: Mehdi Hasan on the niqab, http://www.newstatesman.com/religion/2010/05/face-veil-muslim-women-ban (dostęp: 9 sierpnia 2014), UKIP chief Nigel Farage calls for Burka ban, BBC News, http://news.bbc.co.uk/2/hi/8464124.stm (dostęp: 9 sierpnia 2013), G. Eaton, Tory MP’s ban the burqa bill reaches parliament, Internet, http://www.newstatesman.com/politics/2013/09/tory-mps-ban-burqa-bill-reaches-parliament (dostęp: 10 sierpnia 2014).

[21] Head teachers against face veils in school, http://www.bbc.co.uk/news/education-24109186 (dostęp: 6 sierpnia 2014).

[22] N. Simons, Home Office Immigration “Racist Van” Under Investigation By Advertising Watchdog, http://www.huffingtonpost.co.uk/2013/08/09/homeoffice-racist-van_n_3730414.html (dostęp: 7 sierpnia 2014).

[23] S. Isal, Alarming rise in support for far-right European parties, https://www.theparliamentmagazine.eu/articles/news/alarming-rise-support-far-righteuropean-parties (dostęp: 15 września 2014).

[24] O. Bowcott, Judge compromises over niqab for Muslim woman in dock, http://www.theguardian.com/world/2013/sep/16/muslim-woman-niqab-judge-ruling (dostęp: 6 sierpnia 2014).

[25] D. Hughes, Men Create the Demand; Women Are the Supply, http://www.uri.edu/ artsci/wms/hughes/demand.html (dostęp: 7 sierpnia 2014).

[26] M. Oster, Women arrested for donning prayer shawls at Western Wall, http://www.jta.org/2012/08/19/news-opinion/israel-middle-east/women-arrested-fordonning-prayer-shawls-at-western-wall (dostęp: 7 sierpnia 2014).

[27] Malawian women protest over “trouser attacks”, http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-16645594 (dostęp: 7 sierpnia 2014).

[28] H. Samuel, Paris trouser ban for women could be lifted, http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/france/7677686/Paris-trouser-ban-for-womencould-be-lifted.html (dostęp: 8 sierpnia 2014).

[29] European Court upholds French full veil ban, http://www.bbc.co.uk/news/worldeurope-28106900 (dostęp: 15 lipca 2014).

[30] H. Siddique, Muslim Women more likely to suffer Islamophobic attacks than men – study, http://www.theguardian.com/world/2013/nov/20/muslim-womenislamaphonic-attacks (dostęp: 10 sierpnia 2014).

 

 

 


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter