70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

rys. Magdalena Wolna/fot. Grziano Arici/Eyevine/East News

Myślenie między paradygmatami

Zacząłem czytać Zygmunta Baumana, kiedy pracowałem nad Bíos, a szczególnie nad rozdziałem poświęconym nazizmowi.

Nowoczesność i Zagłada wyróżniała się spośród obszernej literatury z tej dziedziny wyjątkową zdolnością do posługiwania się rozmaitymi językami, które, poruszając ten sam temat, wzmacniały się wzajemnie – niczym węzeł łączący nazizm z nowoczesną ideologią. Pomimo wyraźnego archaizmu, który cechował nazizm, jego specyfika tkwi w tanatopolitycznym połączeniu, możliwym dzięki wzajemnie dookreślającym się elementom archaicznym i nowoczesnym. Bauman przyznaje tej perspektywie (mającej niewiele wspólnego z tradycyjną socjologią, ponieważ kompletnie wymyka się jej granicom) ogromną analityczną siłę. Perspektywa ta przemierza tereny historii i filozofii, a także antropologii i literatury, co nie zdarza się w wielu innych pracach. Zresztą Bauman przypomniał w listach, które miałem przyjemność z nim wymieniać, że socjologia była w czasach jego studiów zupełnie inną dyscypliną od tej ilościowej i statystycznej odmiany, jaką stała się później, gdy wręcz usunięto ją z wydziałów nauk humanistycznych, by zlała się z kierunkami określanymi mianem science. Nie mogąc jednak stać się prawdziwą nauką, socjologia znalazła się w sferze przejściowej, tracąc część swej duszy. Twórczość Baumana wyznaczała barierę dla tej tendencji.
— pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter