70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

fot. David Kawai/Bloomberg/Getty

Jak zostać Kanadyjczykiem

Rzeczywista wielokulturowość to nie suma kultur, ale nowa jakość, która powstaje z tej wielości. Pół wieku po ogłoszeniu polityki pluralizmu kulturowego Kanada wciąż musi się mierzyć z nowymi wyzwaniami. Projekt wielokulturowości sprzed kilku dekad traci na swej aktualności.

Na niemal 10 mln km2 mieszka tu obecnie niewiele ponad 35 mln ludzi. Zdecydowana większość z nich żyje na 130-milowym pasie wzdłuż granicy z USA. Od wielu dekad Kanada przyjmuje corocznie od 150 do ponad 200 tys. imigrantów pochodzących z całego świata, także z jego najbardziej egzotycznych stron. Oficjalne dane z 2016 r. mówią, że obecnie w Kanadzie mieszkają przedstawiciele ok. 250 grup etnicznych, którzy mówią ponad 200 różnymi językami. Różnicowanie etniczne społeczeństwa kanadyjskiego systematycznie postępuje. Tylko w okresie między 2011 a 2016 r. przyjechali do Kanady przedstawiciele prawie 50 nowych grup etnicznych. Wśród nich m.in. Hazarowie, Kirgizi, Karenowie i Bhutańczycy z Azji czy Edo, Ewe, Malinke i Wolofowie z Afryki. W 1871 r., gdy przeprowadzono pierwszy kanadyjski spis powszechny, 84% imigrantów pochodziło z jednego miejsca – Wysp Brytyjskich.

Do 1967 r. kanadyjskie prawo imigracyjne zezwalało na wjazd jedynie osobom z Europy i USA, wśród nich jedni byli bardziej, a inni mniej mile widziani. Kolorowa imigracja pojawiła się dopiero u progu lat 70. XX w. Dziś tzw. visible minorities stanowią już więcej niż jedną piątą część społeczeństwa Kanady i, co oczywiste, ponad 70% z nich nie urodziło się w Kanadzie. W ostatnich latach wśród imigrantów nadal dominują przybysze z Azji (62%), na drugim miejscu znajdują się Afrykanie (to ponad 13% najnowszych kanadyjskich imigrantów). W 1981 r., gdy po raz pierwszy pojawiły się dane odnoszące się do mniejszości kolorowych, wskazywano na niespełna milion osób, czyli wówczas ok. 5% kanadyjskiej populacji.

Od początku lat 70. XX w. kanadyjskie wieloetniczne społeczeństwo radykalnie zmieniło więc swoje oblicze. Istotnej transformacji uległy także relacje między głównymi „graczami etnicznymi”. W myśl zapisów nowej konstytucji z 1982 r. w oficjalnym kanadyjskim życiu społeczno-etnicznym wyróżniane są trzy zasadnicze podmioty: grupy założycielskie, ludność rodzima i grupy etniczne. Natomiast bardziej szczegółowa klasyfikacja wskazuje na: grupy pochodzenia brytyjskiego i francuskiego, czyli przede wszystkim Quebecois, Indian, Metysów i Inuitów, a wśród etników na tzw. stare białe grupy i nowe kolorowe, czyli visible minorities. Każda z nich zajmuje inne miejsce we współczesnym społeczeństwie kanadyjskim i miejsca te nie są wymienne.

Imigracja jest współcześnie głównym źródłem wzrostu liczby mieszkańców Kanady i jej dalszego zróżnicowania etnicznego. W ubiegłym roku minęło pół wieku od wprowadzenia tzw. punktowego systemu przyjmowaniu imigrantów. Nowe prawo kończyło epokę White Canada Policy, wprowadzało zakaz dyskryminowania kogokolwiek z uwagi na kolor jego skóry czy pochodzenie etniczne. Nabór imigrantów miał się opierać przede wszystkim na kryterium ich przydatności dla kanadyjskiej gospodarki i życia społecznego. W wersji nieco zmienionej prawo to obowiązuje do dziś.

Fenomenem kanadyjskim nie jest jednak tylko coroczna liczba przyjmowanych imigrantów, ale także, a może przede wszystkim, to, że Kanadzie udało się uniknąć napięć wynikających z prowadzonej polityki migracyjnej. Przez ostatnie pół wieku zrobiono bardzo wiele, aby uchronić się od „toksycznej mieszanki imigracyjnej” zagrażającej poczuciu bezpieczeństwa. Nie udało się temu zapobiec ani w Europie, ani w Ameryce.

Na wszystkich szczeblach kanadyjskiego życia publicznego dominującym przekazem dotyczącym kwestii imigracyjnych jest informacja pozytywna, przypominająca, że wszyscy jesteśmy imigrantami. Wielkie znaczenie mają deklaracje polityków wszystkich opcji konsekwentnie popierających politykę imigracyjną. Wtórują im mass media, a to odgrywa niebagatelną rolę. Takie przekazy są dla wieloetnicznego społeczeństwa wartościowe, pozwalają, szczególnie grupom z krótką jeszcze kanadyjską historią, czuć się bezpiecznie w nowym kraju. Polityka imigracyjna jest stabilna i w pełni kontrolowana, lecz mało wrażliwa na potrzeby uchodźcze. Jej podstawowym celem są dobro kanadyjskiej ekonomii i rozwój kraju.

Corocznie ponad 60% imigrantów musi przejść przez gęste sito procedur imigracyjnych, kolejne 25–30% przyjmowanych jest w ramach różnego rodzaju sponsoringu, w tym łączenia rodzin, a pozostałe kilka procent może przyjechać w ramach programów pomocy humanitarnej. W 2013 r. było to niecałe 5%, w 2016 r., mimo zapowiedzi przyjęcia 25 tys. uchodźców syryjskich, tyle samo. Podobnie działo się, gdy w latach 90. miejsca do życia poszukiwali uchodźcy z Bałkanów.

Budowie i utrwalaniu pozytywnej narracji wokół migracji sprzyja także położenie kraju. Kanada jest w naturalny sposób izolowana od globalnych konfliktów i ekstremalnej biedy, które wymuszają spontaniczną ucieczkę  i migracje uchodźcze, jak choćby marsz tysięcy ludzi z Ameryki Środkowej przez Meksyk do USA. W badaniach przeprowadzonych w 2015 r. ponad 80% mieszkańców Kanady uznało, że imigracja jest konieczna do rozwoju ekonomicznego kraju i ma pozytywny wpływ na kanadyjską gospodarkę, a niemal 65% stwierdziło, że corocznie Kanada powinna przyjmować co najmniej 200 tys. imigrantów. — pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter