70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

fot. Hiroki Masuike/Getty

Zwykły prorok

W Ameryce nie ma sporu – od kwestii rasowych poczynając, poprzez wojnę w Afganistanie czy Iraku, a na ocenie ruchu Occupy Wall Street kończąc – w którym Cornel West nie brałby udziału. Użycza swojego kaznodziejskiego głosu tym, których zazwyczaj się nie słucha.

Od czasów purytan w amerykańskim społeczeństwie jest miejsce na polityka-teologa. To zwykle osoba świecka, ale z dobrą znajomością Biblii, w świetle której odczytuje świat. Człowiek, który używając języka Ewangelii, krytykuje i kształtuje politykę społeczną i postawy ludzi. Wreszcie: jednostka, która przez pryzmat Biblii i powołania widzi swoje życie i pracę dla dobra ogółu. Ten sposób łączenia polityki z mocnym zaangażowaniem społecznym, mającym swoje korzenie w biblijnych tekstach, do mistrzostwa doprowadzili wielcy prezydenci Ameryki. Abraham Lincoln w XIX w., a w minionym stuleciu Woodrow Wilson, Dwight Eisenhower, który w swojej słynnej mowie na koniec prezydentury przestrzegał Amerykanów przed zagrożeniami, jakie kompleks militarno-zbrojeniowy może nieść dla wolności i demokracji, oraz – co ciekawe – katolik John F. Kennedy.

Tradycja proroka-teologa-polityka występuje z jeszcze większym natężeniem w świecie Afroamerykanów. Sprowadzeni przymusem do Ameryki jako niewolnicy, przez ponad 250 lat traktowani nieludzko, ci poniżani, torturowani i rzekomo intelektualnie zapóźnieni ku zdumieniu swoich ciemiężców znaleźli siłę i nadzieję w Biblii. Odnaleźli swój głos w jej języku, a jej przesłanie uczynili narzędziem zmieniającym swój własny świat. Nie w słowach apostoła Pawła i jego poleceniu, by jako niewolnicy byli posłuszni swoim białym panom, ale w płonących jak krzew, w którym objawił swoje Święte Imię sam Bóg, słowach Księgi Wyjścia, w pełnym żaru nauczaniu poniżanego i niewinnie zamordowanego Jezusa z Nazaretu – w Bogu wcielonym, w Bogu wybawicielu i wyzwolicielu. W tej optyce nie ma podziału na sacrum i profanum – a przynajmniej w nie w takim sensie, w jakim rozumieją go biali Amerykanie.

Pastor, prorok, lider będzie głosił słowo Boga, czyli zbawienie przez łaskę, ale też równość białych i czarnych, domagał się godziwych warunków pracy, będzie apelował o pokój i pojednanie między rasami.

Będzie walczył o świat, który – czytając biblijne teksty – przedstawił białym i czarnym Amerykanom Martin Luther King Jr. Duchowy przywódca, który był nie tylko pastorem, ale też liderem ruchu społecznego, sumieniem narodu, krytykiem autorytarnej władzy.— pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter