Wit Szostak

Niewidome cieśnie

W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Wita Szostaka. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”.

Wit Szostak

W odcinkach: Najważniejsze

Koniec skłania do podsumowań. Ostatni felieton cyklu zmusza do zadania pytań. Co pominąłem, o czym nie napisałem, komu i czemu nie oddałem należnego hołdu? Starałem się konstruować te odcinki wokół pojęć dla mnie ważnych i istotnych dla dzieł kultury należących nie tylko do sztuki serialowej.

Wit Szostak

W odcinkach: Biografia

Ten wybitny umysł był nieporadny życiowo aż do granic komizmu. A jako wzorzec mędrca Einstein dokonał tylu głupich wyborów, że mieszanina jego wielkości i małości zwyczajnie zadziwia. Kochliwy, bezradny wobec kobiet, ale jednocześnie zaborczy i niszczący – to wszystko naraz mieściło się w tym człowieku i tworzyło zastanawiająco spójną osobowość.

Wit Szostak

W odcinkach: Kostium

Wolę kostium płytki od głębokiego. W kostiumie głębokim o wiele łatwiej utonąć. Widziałem zbyt wiele katastrof, by mu zaufać, choć ciągle mam nadzieję. Płytki bliższy jest nam, a przez to bezpieczniejszy. Tak więc rzadko schodzę głębiej niż w XIX w.

Wit Szostak

Bogowie

W Billions nikt nie gra czysto. Ale przecież bogowie są poza dobrem i złem, moralność wymyślili dla śmiertelnych, by utrzymać ich w ryzach.

Wit Szostak

Wielogłos

Ten serial nakręcono specjalnie dla mnie. Wzruszające jest, że ktoś dowiedział się o moich marzeniach i cała machina współczesnej telewizji została zaprzęgnięta, by je spełnić. I udało się, dziękuję. Jest wszystko to, co tak cenię: nieciekawi bohaterowie i banalna historia. Zresztą już sam początek tej opowieści zapowiada apoteozę zwyczajności.

Wit Szostak

Władza

Najlepiej przyznać się od razu: nie odnajduję w sobie żadnej namiętności do władzy. A przynajmniej tak mi się od lat wydaje. Pragnienie rządzenia innymi uważam za dość dziwaczne.

Wit Szostak

Codzienność

Jest serial, w którym nic się nie dzieje. Fabuła toczy się leniwie, nieliczne zwroty akcji budowane są na sprawdzonych chwytach z romansów i oper mydlanych. On kocha ją, ona jego nie, kiedy ona jego tak, to on ją nie i inną tak, a kiedy on tak i ona tak, to on ginie w wypadku samochodowym. Potem ona innego nie, a kiedy ona tak, to inny nie itd. Postaci naszkicowane są prostymi kreskami. Dlatego też aktorzy nie muszą zbyt wiele robić i znakomicie się ze swego zadania wywiązują. Bardzo lubię ten serial. To ponad 50 godzin łagodnej nudy, od której nie można się oderwać.

Wit Szostak

Mitologia wielkiej płyty: Prolog

Na początku wyobraź sobie, synu, koniec tego miejsca, wieszczek mówi szeptem, cichszym niż szelest reklamówki. Stary wieszczek, szary wieszczek w środku lata zagubiony w wielkim burym płaszczu.

Anna Brzezińska, Michał Centarowski, Przemysław Czapliński, Justyna Czechowska, Jacek Dukaj, Paweł Dunin-Wąsowicz, Jerzy Jarzębski, Tomasz Z. Majkowski, Jakub Majmurek, Dariusz Nowacki, Łukasz Orbitowski, Wit Szostak, Szczepan Twardoch

Raport o stanie świata przedstawionego

Czy stan polskiej powieści to powód do niepokoju? – z pytaniem tym w numerze wakacyjnym próbowali zmierzyć się pisarze i krytycy: goście debaty zorganizowanej w marcu przez miesięcznik „Znak”. O nagrodach literackich, szkolnej nauce nieczytania i serialowym życiu powieści…

Wit Szostak

Polska obok powieści

Powieści w Polsce nadal powstają, ale ich autorzy często biorą swoje opowieści w nawias. Powieści przepraszają, że są powieściami.

Anna Brzezińska, Michał Cetnarowski, Przemysław Czapliński, Justyna Czechowska, Paweł Dunin-Wąsowicz, Jerzy Jarzębski, Tomasz Z. Majkowski, Jakub Majmurek, Dariusz Nowacki, Łukasz Orbitowski, Wit Szostak, Szczepan Twardoch

Raport o stanie świata przedstawionego

Czy stan polskiej powieści to powód do niepokoju? Kariera literatury faktu jest niewątpliwa, więc być może problem leży głębiej – w braku zainteresowania fikcją w ogóle? Czy to wina pisarzy tworzących nieatrakcyjne opowieści? A może rynku wydawniczego, który nie wie, jak je wypromować?

Wit Szostak

Chochoły: Wigilia (fragment)

Rozmowy wygasały. Ci, co zamilkli, gestami uspokajali innych. Wreszcie zrobiło się cicho i wszyscy znieruchomieli, zgodnie zwracając głowy w jednym kierunku. Rodziło się zgromadzenie. W rogu sali kolumnowej stał wuj Tomasz, wyprostowany, szczupły, wodzący niewidzącym wzrokiem tuż ponad naszymi głowami, jakby oczekiwał naszych twarzy wyżej, jakbyśmy w jego oczach ślepca przewyższali samych siebie. Rośliśmy pod tym spojrzeniem, stawaliśmy na palcach, wbijaliśmy się w niezasłużoną dumę.

Wit Szostak

Pisarz z Krakowa. Jego powieść Sto dni bez słońca nominowana była do Paszportów „Polityki” 2014; natomiast Fugę nominowano do Nagrody Nike 2013. Ostatnio opublikował Wróżenie z wnętrzności.